Forum Fundacji Warta Goldena Strona GłównaForum Fundacji Warta Goldena Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Chat  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
HOLE ma już dom w Krakowie - 487
Autor Wiadomość
Dominika i Binek 
WARTA GOLDENA

Wiek: 28
Dołączyła: 01 Paź 2015
Posty: 9708
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-03-06, 22:06   

Kraków rośnie w złota sile :lol: super! Koniecznie przyjdźcie na piknik , który będziemy organizować w tym roku:) szczegóły wkrótce :) )
_________________
Nowy dom Binka :)
 
 
Monika i Hole 
DOM WARTY GOLDENA

Dołączyła: 12 Gru 2017
Posty: 16
Skąd: Kraków
Wysłany: 2018-05-24, 18:28   

Dawno nas tutaj nie było :)

Dziękujemy za gratulacje! Na piknik nie udało nam się dotrzeć, ale już za chwilę widzimy się na zlocie :)

Co słychać u Hulego?
Jest psiewspaniały! Posłuszny, kochany, aktywny, przyjazny do wszystkich. Zabawki nadal nie budzą jego entuzjazmu, bieganie po wodzie owszem. Na pływanie jeszcze się nie zdobył. Całkiem fajnie już radzi sobie z innymi psami.

Amator wycieczek miejskich, wiejskich i górskich. Stały klient okolicznych sklepów i lodziarni. Towarzyszy nam przy wyjściu na kawę, zakupy, pizzę i na rodzinne obiady też.

Mądry jest oczywiście i piękny też ;) Wprawne oko zauważy, że stracił parę kilo - prezentuje się teraz wg nas fantastycznie.

Hulek jest zdrowy, radosny, nie łapie kleszczy, nie ucieka na spacerach. Kochamy go z całego serca i jeszcze troszkę mocniej...

Pozdrawiamy :)
Monia, Szymek i Huluś

Ps. po zdjęcia zapraszamy do Chaty Warciaka :)
 
 
Monika i Mila 
DOM WARTY GOLDENA

Wiek: 43
Dołączyła: 16 Lut 2018
Posty: 334
Skąd: Jawornik
Wysłany: 2019-03-17, 18:11   

Cytat:
Dzien dobry, przepraszam za brak wczesniejszej odpowiedz. Jestesmy w reguralnym kontakcie z fundacja - glownie z Paulina , Hole ma sie bardzo dobrze, zaprzyjaznia sie z nowymi krolikami w domu:). Zaraz podesle kilka zdjec.




_________________
Nie każdy człowiek wie, jak kochać psa ale każdy pies wie, jak kochać człowieka
Mila, Monika i Dawid
 
 
Dominika i Binek 
WARTA GOLDENA

Wiek: 28
Dołączyła: 01 Paź 2015
Posty: 9708
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-03-18, 11:38   

ale słodziak :lol:
_________________
Nowy dom Binka :)
 
 
Monika i Hole 
DOM WARTY GOLDENA

Dołączyła: 12 Gru 2017
Posty: 16
Skąd: Kraków
Wysłany: 2019-11-07, 02:34   

Kochani!
dawno nas tu nie było - zdrowie naszego rodzinnego stada non stop było poddawane próbie w ostatnim czasie. Głównie cierpiały króliczki; niestety jeden przegrał walkę z chorobą wątroby, drugi w wyniku powikłań po kastracji przeszedł resekcje jelita (które dosłownie wyleciało na nasz parkiet...), trzeci już dwukrotnie był ratowany ze stanu krytycznego w wyniku zatkania przewodu pokarmowego (ukłony dla Dr Jakuba Fatygi z krakowskiej Vetiki i przyszłej Pani Doktor Kingi Zając ze stowarzyszenia pomocy królikom, która służyła radą i pomocą non stop).

Huluś w porównaniu do reszty dzieciaków miał się doskonale choć i jemu się dostało. Leczyliśmy zapalenie żołądka, zapalenie spojówek, raz był porządnie przeziębiony (kaszel etc). Między czasie regularne oczywiście szczepienia i odrobaczenia oraz morfologia przy okazji problemów z żołądkiem, przed wyjazdem na wakacje Pan Doktor sprawdzał też stawy.

Teraz jesteśmy chwilowo pod opieką lekarską - 3 tyg temu w poniedziałek zapisałam go na kontrole z powodu nadmiernej męczliwości - wtedy jeszcze sama nie byłam pewna czy w ogóle coś się dzieje - wiecie jak jest, dopiero co były upały, psiak ma 7,5 roku - no nie byłam pewna czy nie przesadzam ale wolałam sprawdzić. Do wizyty (w czwartek) byłam już pewna, że jednak coś jest nie tak. Zrobiliśmy morfologie i sprawdziliśmy tarczyce, serducho osłuchane, stawy "wymacane".
Dostaliśmy leki wspomagające na stawy ("coś tam" dało się wyczuć, a że swoje lata już ma to za radą dr postanowiliśmy wprowadzić) zorientowaliśmy się też, ze zaczął czasem lizać łapki - nie bardzo wiem od kiedy bo w wakacje lizał je również bo były ubrudzone od lodów :D
Tętno troszkę spowolnione - podejrzenie tarczycy.
W piątek mieliśmy już wyniki; niedoczynność tarczycy (bez tragedii) i lekka anemia. Ponieważ wcześniej miał kleszcza sprawdziliśmy też choroby odkleszczowe - wszystko ok.
Dostaliśmy lek na tarczyce oraz zalecenie echo serca po 2-4 tygodnia leczenia zeby się upewnić, że wszystko ok i, że spowolnienie wynikało z tarczycy) ale już wracając do domu widziałam, ze Hulek jest jeszcze słabszy niż dzień wcześniej.

W sb i nd czuł się spadkowo coraz gorzej - zarówno w sb jak i nd zgłaszaliśmy się na ostry dyżur. Wykonaliśmy na cito echo serca, usg, rtg serducha. echo pokazało lekką niedomykalność zastawek (pani kardiolog powiedziała, że nie mogły dać takich objawów klinicznych jeszcze), dostaliśmy cardisure i zalecenie kontroli za 6msc.

po weekendzie, po konsultacji z naszym "codziennym" weterynarzem zmniejszyliśmy dawkę leku na tarczyce - jego skutkiem ubocznym jest pogorszenie już istniejących problemów kardiologicznych. Hulusiowi się bardzo poprawiło - energii miał tyle co szczeniak :) po 10 dniach wg zaleceń podwyższyliśmy dawkę - po dwóch dniach osłabienie wróciło więc znowu dawka zmniejszona.

Między czasie co chwilę sprawdzaliśmy morfologie - delikatna anemia ale było coraz lepiej - najnowsze wyniki są ok. ślady po lekkim stanie zapalnym.

Obecnie chwilowo znowu jest trochę osłabiony ale raczej wynika to z bólu łapek - lizanie się nasiliło. Widzimy delikatną zmianę w chodzeniu (wolniej, ostrożniej bez biegania po schodach, wydaje nam się, że sztywniej biega - ale to wszystko czasem tak na granicy objawu i paranoi przestarszonych rodziców...) dopiero co Pan Doktor sprawdzał łapki jeszcze raz - faktycznie delikatne zmiany są wyczuwalne ale w związku z tarczycą (która ponoć i łapki mogła nam popsuć) zasugerował spokój i danie jeszcze tygodnia czasu lekom. Ponoć również obecne pogorszenie może wynikać ze zmiany pogody - mokro i zimno się u nas zrobił i pogorszenie łapek zbiegło się w czasie ze zmianą pogody.

Umówieni jesteśmy na następny tydzień na kolejną kontrolę, tym razem tarczycy - sprawdzimy czy te 4 tygodnie leczenia niską dawką coś zmieniły + będziemy robić rtg łapek i kręgosłupa. Pan Doktor zasugerował żeby nie robić tego już teraz tylko dać szansę się ustabilizować tarczycy i zaczekać 2-3 tygodnie.

Oczywiście w razie pogorszenia mamy się zgłosić w trakcie tego tygodnia.

Martwimy się bardzo. Niepokoi mnie to nagłe załamanie formy, teraz te łapki... boję się, że tarczyca i zastawki to tylko zbieg okoliczności. Jednocześnie wiem, że panika też jest bez sensu i trzeba diagnozę przeprowadzać z głową. Bardzo staram się zaufać lekarzowi ale to nasz pierwszy psiak i oczywiście mam poczucie, że matka wie lepiej :D

Znacie podobne historie z tarczycą? Znajdę jakieś ukojenie wśród Warcianych historii?

Trzymajcie kciuki za Hulusiowe łapki! Zanim zaczęliśmy leczenie już szykowałam Wam wesoły wakacyjny wpis okraszony zdjęciami Hulka w Estońskich lasach... no ale tak się pokiełbasiło...

Pozdrawiamy serdecznie
 
 
Angelika i Spike 
WARTA GOLDENA

Wiek: 26
Dołączyła: 17 Lut 2016
Posty: 14644
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2019-11-07, 11:19   

Ciesze sie, że Was tu widze :)
i przykro mi z powodu mniejszych braci :(

Co do Hulka, fakt, pogoda może mieć wpływ na stawy, tak samo jak tarczyca.
I tu bym zaufała wetowi, aby psiaka poobserwować, bo tak jak na nas leki nie działają od sekundy, tak samo u psiaka.
grunt, że obserwujecie i macie rękę na pulsie! :serce:

co do sprawdzania psa - przy starszych psiakach, bo nasze już są "starsze", to głównym odpowiednikiem tego, co się dzieje, daje USG. i dopiero po USG możecie kontrolować morfologię już na konkretnej drodze do danego narządu, bo niekiedy nawet super dobre wyniki krwi, ogólne, nie dadzą nam poglądu na całość tego, co się dzieje w środku, dlatego USG przy starszych psiakach, od 6-7 lat w górę, jest wręcz nieocenione.
_________________
Nowy dom Spajkusia od '16 ;-)
Angelika i Radosław
/ Diana (*), 2005-2015
 
 
Monika i Hole 
DOM WARTY GOLDENA

Dołączyła: 12 Gru 2017
Posty: 16
Skąd: Kraków
Wysłany: 2020-04-03, 06:45   

Cześć! Bardzo dziękuję za odpowiedź, zobaczyłam ją wtedy od razu i sprawdziliśmy czy z tym usg jesteśmy też na czysto!

Mały przeskok czasowy mamy więc aktualizuję jak zdrówko Hulusia:

-USG miał robione zaraz jak osłabł - wszystko wyszło ok
-ustabilizowaliśmy tarczycę - miał już dwie kontrole, następna będzie po kwarantannie - jest ok
-zrobiliśmy prześwietlenie łapek (nie w unieruchomieniu, tylko takie "na szybko"? nie wiem jak to opisać :D ) Pan Doktor powiedział, że wyglądają super jak na ten wiek. Nie ma na razie wskazania do konsultacji ortopedycznej ale doglądamy je bo czasem pobolewają :-( nie dopatrzyliśmy się jakiegoś głównego czynnika powodującego to pobolewanie choć troszkę wydaje mi się, że regularny ruch spacerowy pomaga a leniuchowanie szkodzi.
-w tym miesiącu mieliśmy zrobić kontrolę serducha no ale niestety musi to zaczekać
-w ostatnim czasie trochę się zmagaliśmy z nawracającą, krótkotrwałą biegunką. Tuż przed kwarantanną dostaliśmy ostatnie wyniki badań na pasożyty - wszystko czysto. Na razie problem nie powrócił, Hulek jest w dobrej formie więc czekamy spokojnie na wizytę kontrolną.

Podsumowując: Hulek jest w fajnej formie, wszystkie problemy udało się opanować, ma dużo energii i jest wytrwałym wycieczkowiczem. Regularnie spacerujemy po Lasku Wolskim (robimy ok 10-13km) - nadal taka trasa nie jest problemem, chociaż widać że regeneruje się dłużej niż 1,5 roku temu. W zeszłym tygodniu pierwszy raz pojawiło się przemęczenie łapek - po drugiej w przeciągu 3 dni wycieczce (3 godzinki w górzysto-leśnym terenie) Hulek miał wieczorem tylne łapki osłabione, ciężej mu było wstać. Na wycieczce nie chciał się zatrzymać ani na moment... Wydaję nam się, że musimy mu zacząć troszkę dawkować kilometry i wymuszać przerwy bo chłopak chyba nie zna umiaru :) Myślę też, że już w te wakacje długie spacery przed wieczorem rzadko będą wchodziły w grę. Słońce daje Hulkowi bardzo popalić.

Jeżeli chodzi o leki to dostaje pimobendan na serducho, fothyron na tarczycę i synomax na stawy czyli elegancki zestaw dla seniora :-)
Nie ma żadnych ograniczeń od lekarzy - serducho nic nas nie ogranicza, jedynie te stawy mamy oszczędzać i raczej spacerować niż szaleć na wybiegach.
Ząbki w dobrej formie - przy regularnym szczotkowaniu jest szansa, że ściąganie kamienia nas będzie omijało.

Hulek już od jakiegoś czasu je hipoalergicznego Britta (poprzednia karma zaczęła mu podrażniać brzusio) i śpi na macie od bowl&bone - podobno ta pianka ma właściwości ortopedyczne, ja się zupełnie nie znam ale Hulek bardzo ją polubił i wygląda na to, że jest dla niego super wygodna. Jest łatwa w czyszczeniu, porządna fest i idealnie się mieści w bagażniku więc same plusy.

Przerzuciliśmy się na szeroooookie szelki z uchwytem - ułatwia nam to bardzo bo zdarza się, że Hulek innego psiaka nie bardzo polubi :lol: cały czas staramy się pracować nad skupieniem jego w takich sytuacjach ale nie zawsze się udaje:
-czasem się zagapimy
-czasem coś mu się meeeega nie spodoba
-czasem ktoś wyskoczy nagle i nie zdążymy zareagować

Hulek jest bardzo energiczny i potrzebuje ogromu uwagi (chyba, że w lesie to wtedy ma trochę wygwizdane :lol: ) i zmęczenia poznawczego. Widać że spacery to jest jego żywioł i w ruchu jest najszczęśliwszy.
Reaguje bardzo na dzikie zwierzęta (i na latawce) i wtedy często głuchnie więc jednak asekurujemy go linką, ciągnie się ta linka swobodnie po ziemi. Interwencja jest bardzo rzadko potrzebna bo Hulek raczej idzie z człowiekiem (stałe kilka metrów przed nami - jak zwalniamy to się zatrzymuje i niecierpliwi :) ) ale no niestety za biegnącym/lecącym stworem puści się biegiem.

Założyliśmy prywatne konto na instagramie (bez mediów społecznościowych już nam się coraz ciężej funkcjonowało, zwłaszcza w trakcie kwarantanny...) więc jeśli ktoś z Was kto tu zaglądnął chciałby czasem zerknąć na nasze futro to dajcie znać :)

Pozdrawiamy serdecznie!
 
 
Monika i Hole 
DOM WARTY GOLDENA

Dołączyła: 12 Gru 2017
Posty: 16
Skąd: Kraków
Wysłany: 2020-04-03, 06:52   















 
 
Warna 
ADMINISTRATORWarna


Wiek: 56
Dołączyła: 18 Wrz 2010
Posty: 23841
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2020-04-03, 12:16   

Przepiękne zdjęcia! Dziękujemy za wyczerpujące informacje.
_________________
Pozdrawiam,
Warna i Nero
[*]Beza 2002 - 2011, Saba 2007-2015, Nero 2005-2017
 
 
 
Nanka i Beza 
WARTA GOLDENA

Wiek: 30
Dołączyła: 02 Mar 2017
Posty: 3480
Skąd: Wieliczka
Wysłany: 2020-04-30, 21:43   

my z Bezunią śledzimy Insta :D pozdrawiamy ciepło :*
_________________
'Wszystko to, co człowiek zwierzęciu wyrządził, spadnie z powrotem na człowieka.'
Pitagoras
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Support forum phpbb by phpBB3 Assistant