Strona Główna  Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Chat  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
GOJA ma już dom w Gdańsku - 562
Autor Wiadomość
Angelika i Spike 
WARTA GOLDENA

Wiek: 25
Dołączyła: 17 Lut 2016
Posty: 12866
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2018-10-22, 10:24   

Uwaga wklejam sesję zdjęciową... :lol: :lol:















_________________
Nowy dom Spajkusia od '16 ;-)
Angelika i Radosław
/ Diana (*), 2005-2015
 
 
Magda i Max 
WARTA GOLDENA

Dołączyła: 14 Gru 2016
Posty: 109
Skąd: Milanówek
Wysłany: 2018-10-23, 12:01   

Ładna suczita :D
 
 
Ewa i Cindy 
WARTA GOLDENA

Wiek: 37
Dołączyła: 15 Lut 2012
Posty: 10328
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-10-24, 18:36   

Minęło już trochę czasu jak Gojka jest u mnie..
Sunia wyluzowała, już załapuje rytuały naszego dnia, moje psiaki też już wyluzowały w stosunku do niej.. nawet kot już daje się powąchać :)
na spacerkach na początku tak żwawiej biega a potem sobie niucha na spokojnie..
dalej musimy ćwiczyć zostawanie samemu.. jak nie ma mnie w domu sunia jest jeszcze izolowana bo wyzwala zbyt duże emocje u Marleya i Deizy a nie pozwolę im na ustawianie malej :)
Dziś sunia miała zabieg sterylizacji, miała też usunięte 2 guzki z listwy mlecznej.. najwyższy czas na to był bo miała dość dużą cystę na jajniku która niebawem mogła przerodzić się w coś nieciekawego...
wyniki badań krwi bardzo dobre :)
przy okazji narkozy miała tez zrobione zdjęcie RTG i stwierdzono delikatne spłaszczenie głowy kości udowej
sam zabieg i narkozę zniosła bardzo dobrze.. o 12 ją zostawiłam a o 15 już była do odbioru.. miała narkozę wziewną wiec to też powód szybszego wybudzenia się
jednak trzeba ją było mocno przytrzymać przy wkuwaniu wenflonu i po zabiegu przy jego wyjmowaniu.. strasznie się zestresowała i najpierw było rodeo, próba ucieczek i pokazywanie ząbków.. ale szybko się uspokoiła jak nie dałam jej latać po całym gabinecie
teraz widać, że chodzi jeszcze zakręcona, nie może znaleźć sobie miejsca..
mogę jej już dziś wieczorem podać kolację więc za jakiś czas dam jej trochę jedzenia, może to ją uspokoi.. no i oczywiście kwesta kubraczka i tych strasznych kokardek.. je też pewnie do jutra ogarnie :)

minka z serii jest mi bardzo źle.. ale dziś się jej nie dziwie.. jutro już pychol będzie się śmiał :)
_________________
Pozdrawiam Ewa, Cindy i Marley :)
p/s podaruj nam swój 1%, KRS 0000395734 :)
 
 
Ewa i Cindy 
WARTA GOLDENA

Wiek: 37
Dołączyła: 15 Lut 2012
Posty: 10328
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-10-25, 21:03   

nocka przetrwana.. ciężko bo cięzko ale dało radę..
kubraczek jednak okazał się straszny.. nei pozwalał na nic.. nawet poluźniony na maxa nie pozwalał usiąść a co dopiero położyć się.. zdjęłam kaftanik, stwierdziłam ze poobserwuje.. ale mała od razu do rany i język chodzi.. więc w ruch poszedł kołnierz.. no on tez był straszny ale chociaż pozwolił już usiąść i się położyć.. Gojka jednak co chwilkę wstawała i chodziła..i tak chyba do 3 w nocy.. potem razem odleciałyśmy ze zmęczenia bo rano spała na legowisku :)
śniadanie w kołnierzu tez nie przeszło od rana..
na spacer już jej zdjęłam antenę i wrócił uśmiech i apetyt :) dziś krótszy spacer ale chodziła sobie na spokojnie i niuchała wszystko dookoła
powietrze świeże dobrze na nią podziałało bo kolację już w kołnierzu zjadła bez marudzenia :)
odsypia teraz.. wczorajszy dzień pełen wrażeń..




tu jak się tarzała to udało mi sie jako tako uchwycić brzychol..

_________________
Pozdrawiam Ewa, Cindy i Marley :)
p/s podaruj nam swój 1%, KRS 0000395734 :)
 
 
Ewa i Cindy 
WARTA GOLDENA

Wiek: 37
Dołączyła: 15 Lut 2012
Posty: 10328
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-10-25, 21:09   

a no i zapominałam wyjaśnić jeszcze jednej rzeczy... moi weci po ząbkach i ogólnym sanie suni stwierdzili ze jest jednak starsza niż te 4 lata.. stawiają na min 6 latek
po jej zachowaniu jak ją poobserwowałam przez ten czas też musze sie z ta opinią zgodzić.. mam w domu 4 latkę, 7 latka i 12 latkę.. ona zachowaniem zdecydowanie bliżej 7-letniemu Marleyowi.. na spacerze pobiega, pogania się z Deizą czy za piłką ale w domku już większy spokój.. szczególnie jak jestem gdzieś nieopodal..
dziś wiem ze doszło zmęczenie po stresowe po wczorajszym dniu ale jak wróciłam to spała sobie na legowisku tam gdzie ją zostawiłam.. jak ją izoluję przed wyjściem to szczeknie z 2-3 razy i się uspokaja.. jak wracam nic nie jest zniszczone (fakt ze nie za dużo ma w zasięgu łap i ząbków.. na początku kartonik był w szczepkach).. widzę że fajnie luzuje i korzysta z chwil kiedy może odpocząć :)
_________________
Pozdrawiam Ewa, Cindy i Marley :)
p/s podaruj nam swój 1%, KRS 0000395734 :)
 
 
Magda i Max 
WARTA GOLDENA

Dołączyła: 14 Gru 2016
Posty: 109
Skąd: Milanówek
Wysłany: 2018-10-26, 10:12   

Super. :) To niech się ładnie dziewczyna zbiera. :)
 
 
Ewa i Cindy 
WARTA GOLDENA

Wiek: 37
Dołączyła: 15 Lut 2012
Posty: 10328
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-11-13, 12:47   

minął już miesiąc jak Gojka jest u mnie..
o zabiegu sterylizacji już zapomniałyśmy.. sierść tylko musi odrosnąć :) w między czasie przeszłyśmy też kaszel kenelowy ale i to już dawne czasy..
laska na spacerach bryka jak młodziak, za piłką lata ale mocno się nakręca wiec zabawy z piłką są dawkowane
bardzo fajnie już wyluzowała.. w domu zostaje bez problemu.. czasami jej się przypomni że ma panikować ale szybciutko się uspokaja
po spacerze jak jest mega zmęczona idzie na legowisko i śpi, coraz mniej za mną chodzi.. po prostu odpoczywa miedzy :)
z jedzeniem też już nie mam problemów.. zjada jak na goldena przystało..a początki były trudniejsze.. raz jadła raz nie
jeszcze się bardzo ekscytuje jak zobaczy kogoś na spacerze, zaraz chce podbiec i skacze wiec jeszcze jest przytrzymywana ale widzę że już i to odpuszcza coraz szybciej
laska jeszcze potrzebuje sporo pracy.. ale takiej spokojnej.. przywołanie działa tak na pół gwizdka
powinna trafić do domku z innym psem i trzeba wziąć pod uwagę ze pierwsze 2-3 tyg będzie z nią więcej pracy bo zmiana miejsca znów wprowadzi u niej niepewność i lęki ale.. dać jej trochę czasu i wsparcia czyli ćwiczeniami wytłumaczyć co ma robić i jest mega fajną sunią..
ma obronę zasobów nad którą też będzie trzeba popracować.. na razie jeszcze skupiamy się bardziej na ogarnięciu podstaw bo przez zabieg i chorobę trochę nam czasu na pacę odeszło.. ale jak już będzie wieź to będzie ok :)
jest bardzo pogodna, na spacerkach widać jeszcze ze ma masę energii do spożycia a w domku odpoczywa
bez problemowo daje sobie wycierać łapki.. stoi i czeka.. czesanie też lubi.. jeszcze opukiwanie po spacerku nie jest przyjemnością ale już stoi grzecznie i czeka aż skończę.. nauczyła się ze im spokojniej będzie stać tym szybciej skończę :)
to jak.. kto chętny na super sunię?
_________________
Pozdrawiam Ewa, Cindy i Marley :)
p/s podaruj nam swój 1%, KRS 0000395734 :)
 
 
Angelika i Spike 
WARTA GOLDENA

Wiek: 25
Dołączyła: 17 Lut 2016
Posty: 12866
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2018-11-16, 15:49   

Goja pozdrawia z mazur :)

_________________
Nowy dom Spajkusia od '16 ;-)
Angelika i Radosław
/ Diana (*), 2005-2015
 
 
Ewa i Cindy 
WARTA GOLDENA

Wiek: 37
Dołączyła: 15 Lut 2012
Posty: 10328
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-12-17, 21:57   

ostatnie 2 tyg Gojka spędziła w hoteliku.. pańcia postanowiła wybyć na trochę.. zmiana miejsca dla suni jest dalej ciężkie ale po kilku dniach załapała że w hoteliku tez jest fajnie.. była pod okiem szkoleniowca który pracował z nią codziennie :) Goja nauczyła się nawet biegać na bieżni :)
teraz wracamy do naszych rytuałów domowych :)
Po Goji w ogóle nie widać jej lat.. na spacerach szaleje jak szczeniak. wszędzie jej pełno, biega, węszy...
kilka zdjęć z dzisiejszego spacerku :)


_________________
Pozdrawiam Ewa, Cindy i Marley :)
p/s podaruj nam swój 1%, KRS 0000395734 :)
 
 
Angelika i Spike 
WARTA GOLDENA

Wiek: 25
Dołączyła: 17 Lut 2016
Posty: 12866
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2019-01-04, 09:01   

Goja na mazurach :)




_________________
Nowy dom Spajkusia od '16 ;-)
Angelika i Radosław
/ Diana (*), 2005-2015
 
 
Ewa i Cindy 
WARTA GOLDENA

Wiek: 37
Dołączyła: 15 Lut 2012
Posty: 10328
Skąd: Łódź
Wysłany: 2019-01-07, 13:32   

wróciliśmy do domku..
kochani.. uważam ze Goja jest gotowa do adopcji.. to jest pies, który i tak będzie potrzebował trochę pracy przy zmianie miejsca.. wrócą jej lęki ale przy odpowiedniej pracy szybko się dostosuje.. fajnie jakby miała psiego towarzysza, zawsze będzie raźniej ale Goja jest raczej sunią dominującą.. nie polecam jej do domu z kotem bo ma bardzo mocny instynkt łowczy.. o moim kocie generalnie zapomina ale potrafi się jej czasami przypomnieć, ze fajnie by go było pogonić.. tak dla zabawy.. niestety..
pomimo, ze nie jest już super młodym psem jest bardzo aktywna, potrzebuje dużej dawki ruchu i aktywności umysłowych.. tak, żeby nie knuła o głupotach :) w domu nigdy mi nic nie obgryzła, nie nabrudziła.. ma swoje legowisko, na którym odpoczywa :) na początku potrafiła skakać na drzwi jak wychodziłam.. teraz się to już nie zdarza, potrafi odpoczywać zamknięta w pokoju :)
bardzo fajnie pracuje na jedzenie, ładnie się skupia więc nowy dom będzie miał podstawy :)
to jak, ktoś chętny na super towarzysza?
_________________
Pozdrawiam Ewa, Cindy i Marley :)
p/s podaruj nam swój 1%, KRS 0000395734 :)
 
 
Ewa i Cindy 
WARTA GOLDENA

Wiek: 37
Dołączyła: 15 Lut 2012
Posty: 10328
Skąd: Łódź
Wysłany: 2019-02-07, 21:05   

u Goji wszystko w porządku.. Panca jutro wyjeżdza wiec wraz z Deizulą przez tydz będą mieszkać w hoteliku u szkoleniowca.. za pierwszym razem miały problem z zostaniem ale dziś chwila zawahania a potem już Gojka szła do siebie.. normalnie ferie zimowe wyjazdowe :)
widzę ze coraz lepiej znosi zmiany i nowości.. coraz szybciej się uspokaja :)

więcej napiszę po powrocie :)

_________________
Pozdrawiam Ewa, Cindy i Marley :)
p/s podaruj nam swój 1%, KRS 0000395734 :)
 
 
Ewa i Cindy 
WARTA GOLDENA

Wiek: 37
Dołączyła: 15 Lut 2012
Posty: 10328
Skąd: Łódź
Wysłany: 2019-02-22, 22:01   

W Gojki wszystko w porządku.. muszę niunię pochwalić.. w hoteliku tym razem była bardzo grzeczna, poznała miejsce, bez problemu szła do siebie na odpoczynek :) po powrocie do domku tez była o wiele spokojniejsza niż za pierwszym razem :) widać ze luzuje i coraz lepiej znosi nowości :)

ze szkoleniowcem stwierdziliśmy że zrobimy małej kolejne nauki zmiany miejsca.. jutro zawożę ją i kilka dni pomieszka w jednego ze szkoleniowców.. nie w hoteliku kt zna ale przekazanie będzie na gruncie które zna :) pojedzie do niego do domu.. wiec kolejne nowe miejsce.. po kolejnym pobycie w hotelu widzie ze coraz łatwiej ogarnia zmiany wiec chcemy jej pokazać że każda kolejna zmiana nie jest straszna a fajna.. coś nowego z nowymi zabawami i terenami do zwiedzania żeby nowy domek miał łatwiej na początku :)

wczoraj miała tez kolejny test.. była u groomera :) jak wszystkie moje psiaki to wszystkie.. Goja co prawda za dużo podszerstka nie wyhodowała jeszcze ale była wykąpana - na początku jak do mnie przyszła woda była straszna.. teraz jak reszta moich psów stała niezadowolona ale była dzielna dzielna.. tak zwana mina zagłodzonego, strofowanego psa :) potem było coś gorszego.. zniosła suszenie wielką, straszną suszarką :) na początku była panika ale trwało to chwilkę.. ona ogólnie unika odkurzaczy i urządzeń które hałasują ale pięknie to ogarnęła :) miała tylko minimalnie podcięte włosy na łapkach i wyrównane kilka włosków na brzusiu... po kilku minutach jak ogarnęła ze nie chcemy jej zrobić krzywdy spokojnie oddychała i czekała na koniec

co do odkurzaczy to nie jest tak ze ucieka jak tylko go wyjmę.. ale woli przejść w inny kat pokoju lub do innego pomieszczenia.. choć ostatnio musiałam ją z Deizą objeżdżać bo się panny ruszyć nie chciały.. one leza i odpoczywają a nie będą się przemieszczać bo ja akurat odkurzam.. po chwili łaskawie przeszły i inne miejsce :)

ogólnie Goja jest psem mega fajnym w obsłudze.. sama daje łapki do wycierania.. zarówno u groomera jak i na co dzień w domku.. generalnie w jej opinii ręcznik służy do masażu ciała wiec jest bardzo fajny i sama się pcha jak podnoszę go z ziemi :) czasami muszę jej tłumaczyć ze inne psy tez maja łapy do wytarcia a jej są już super suche i czyste :) lubi czesanie.. kolejna forma masażu i dotyku :)

na spacerkach dalej niucha i szuka tropu żeby coś upolować ale coraz łatwiej jest mi ją odwołać i wie że za każdym razem dostanie wypłatę w postaci smaczków :)
po spacerku w domu idzie na legowisko i odpoczywa.. super w domu wyluzowała.. nie chodzi za mną, rano jak wychodzę z domu to bardzo rzadko zdarza się żeby w ogóle wstała z legowiska.. po południu jak wie że będzie długi spacer to oczywiście cała ekipa mnie pośpiesza ale lęk separacyjny który był na początku jakby zniknął.. wie że spacer będzie a resztę dnia można odpoczywać

poza tym Goja jest wielkim przytulikiem.. nauczyła się ze jak siada to i pańcia się do niej schyli, pomyzia, ukocha, pomasuje :) smakołyki tez są rozdawane za dobre sprawowanie :)

Goja dalej jest mega aktywnym psem, potrzebuje codziennej dawki aktywności fizycznej jak i umysłowej ale odwdzięczy się mega pozytywnym nastawieniem do życia :)



_________________
Pozdrawiam Ewa, Cindy i Marley :)
p/s podaruj nam swój 1%, KRS 0000395734 :)
 
 
Ewa i Cindy 
WARTA GOLDENA

Wiek: 37
Dołączyła: 15 Lut 2012
Posty: 10328
Skąd: Łódź
Wysłany: 2019-04-03, 21:26   

dawno nie pisałam nic o Gojce.. już nadrabiam :)
test zmian miejsca przeszła śpiewająco.. ani w hotelu ani u innych szkoleniowców nie było z mała problemów, zachowywała się pięknie :) często robili zmiany osób które się nią zajmują.. np jednego dnia dana osoba, kolejnego dnia następna.. wiec tych zmiennych miała dość dużo i dzięki temu nauczyła się, że zmiany nie są końcem świata a wręcz przeciwnie :)
na spacerach znów zaczęła się słuchać wiec chodzi luzem (na lince).. w lesie jeszcze mam ją cały czas przypiętą bo tam jest za dużo zapachów zwierzyny dzikiej i widzę po niej jak wyczuje w miarę świeży trop i jakoś słuch i skupienie na mnie zanika ale szybko jestem ją już w stanie wyciągnąć z amoku
poza tym jest mega przytulaśnym psiakiem.. uwielbia być myziana.. kładzie się z łapami do góry i myziaj.. myziaj.. myziaj..
ona jak na swój wiek ma dalej mega duże pokłady energii ale regularne spacery potrafią ją zmęczyć :)zaczynamy się bawić z piłką.. jeszcze się mega nakręca ale powoli ogarniemy i to.. jeszcze niechętnie oddaje piłkę i smaczki są ok ale piłka jeszcze ma wyższy priorytet :)
to jak.. kto chętny na super przyjaciela? sądzę ze Goja przy odpowiednim wprowadzeniu na dzień dobry poradzi sobie jako jedyny pies w domu :)
poniżej wklejam kilka zdjęć :)




_________________
Pozdrawiam Ewa, Cindy i Marley :)
p/s podaruj nam swój 1%, KRS 0000395734 :)
 
 
Ewa i Cindy 
WARTA GOLDENA

Wiek: 37
Dołączyła: 15 Lut 2012
Posty: 10328
Skąd: Łódź
Wysłany: 2019-06-05, 22:46   

Dużo zmian w życiu Gojki :) długo nie pisałam ale miałam swoje powody.. nie chciałam zapeszać :) mam nadzieję, że się nie gniewacie...
Już jakiś czas temu dostaliśmy aplikację adopcyjną na Goję od Bogny. Bogna podjechała do nas na działkę i zauroczyła ją mała :) W kwietniu Goja spędziła tydzień w domu Bogny. Wrażenia były ogólnie pozytywne, choć nie odbyło się bez niespodzianek. Bardzo ładnie chodziła na smyczy (również w lesie), ładnie reagowała na przywołanie (nie była jednak spuszczana poza terenem ogrodzonym), chętnie wykonywała komendy, ładnie odpoczywała. Bogna w domu, więc Goja nie zostawała sama przez dłuższy czas, jedynie na ok. 15 min.
Jednak bez przestrzegania literalnie zasad wprowadzonych przez szkoleniowców, jedzenie wyłącznie z ręki, klatka do odpoczynku, Goja zaczęła wracać do starych nawyków i próbowała ustalać własne zasady. Jak pisałam wcześniej, Goja broni zasobów, zwłaszcza znalezionych na zewnątrz. Przy próbie odebrania znaleziska Goja ugryzła Bognę w rękę (niegroźnie) i skakała na nią przez dłuższą chwilę (co było dla niej dość przerażające). Goja zachowuje się jak szczeniak i nie jest świadoma swojej siły.
Bogna spotkała się ze szkoleniowcem, w trójkę doszliśmy do porozumienia, że Gojka musi do mnie wrócić.. za dużo emocji nie sprzyjały wyciszeniu Goi...
Bogna jednak nie próżnowała i zaczęła się mocno szkolić! Spotykała się ze szkoleniowcem i ćwiczyła z jego psem tak żeby wypracować w sobie dobre odruchy.. zakupiła dla Goi klatkę tak żeby mała miała swój kątek (Goja już miała klatkę wcześniej wprowadzoną).. trwało to ok miesiąc i w bodajże czwartkowy wieczór dobieram telefon od Bogny i jej pytanie "kiedy by mi bardziej pasowało, żeby Goję odebrać... w sobotę czy w niedzielę?"... byłam z Bogną cały czas w kontakcie więc znałam postępy i wiedziałam, że się szykuje na ponowne przyjęcie Gojki ale i tak muszę powiedzieć że byłam w szoku.. że to już i że to się dzieje naprawdę! I tak 11 maja przekazałam po raz drugi Gojeczkę...
Spotkałyśmy się na autostradzie.. Goja spokojnie sobie zwiedzała trawkę ale jak zobaczyła samochód Bogny już zaczęła mnie ciągnąć w stronę parkingu.. a jak zobaczyła Bognę to szczęścia nie było końca! Po chwili spacerowania Bogna otworzyła drzwi do swojego samochodu a Goja hop i czeka pięknie w aucie :)
Od tamtego momentu byłam praktycznie codziennie w kontakcie z Bogną, wiedziałam co i jak u Goi..
Laska bardzo fajnie za drugim razem weszła w rutynę Bogny, do tej pory spotykają się ze szkoleniowcem ale Goja bardzo wyluzowała..
Z Bogną doszłyśmy do wniosku że u mnie jednak za dużo się działo i np. Dejza potrafiła nakręcić Goję i na odwrót, u Bogny Goja jest nr 1 i cała uwagę ma skupioną na sobie.. nie goni już sarenek w lesie tylko z Pańcią je obserwują, wiewiórki tez są słodkie i fajne na nie popatrzeć :) koty na podwórku potrafi jeszcze pogonić ale ogólnie jest bardzo posłuszna.. od jakiegoś czasu dostaje praktycznie te same smsy.. "u nas ok, ćwiczymy, spacerujemy i odpoczywamy" :)

Jak się domyślacie Goja na tyle rozkochała Bognę w sobie że już nie wraca do Łodzi i na stałe zamieszka w Gdańsku! Bogna.. wielkie gratulacje!

Szczerze, jestem pełna podziwu za chęci i zaangażowanie Bogny w tą adopcję!
MEGA SZACUN!
Jako opiekunka kilku trudnych psów (zarówno moich na DS jak i tych które trafiały do mnie na DT) wiem ile pracy, poświęcenia, czasu i chęci wymaga szkolenie psa z problemami... Goja trafiła do mnie prawie jako mały dzikusek, dużo wypracowałam u siebie ale Bognie też jeszcze zostało trochę pracy :) przez ten miesiąc słuchałam niejednokrotnie jak się dziewczyny ze sobą zżywają i uczą się siebie nawzajem.. przez co przeszły i co doszlifowały :) mocno trzymam za Was dziewczyny kciuki i każdemu psu życzę takiego poświęcenia od opiekuna!!!!!

A teraz parę fotek które regularnie dostawałam od Bogny :)

Gojka na swojej działeczce :)


Kanapowiec pospolity :)


Zobacz jakie mam piękne szelki :)


czas na odpoczynek


bo na spacerze fajnie jest... :)


a to mój prywatny pokój :)


zastanawialiście się kiedyś co Reksio ma w budzie? Gojka ma tak :)
_________________
Pozdrawiam Ewa, Cindy i Marley :)
p/s podaruj nam swój 1%, KRS 0000395734 :)
 
 
Dominika i Binek 
WARTA GOLDENA

Wiek: 27
Dołączyła: 01 Paź 2015
Posty: 8712
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-06-07, 11:27   

Bardzo miło czyta się takie wieści. Goja nie jest łatwym psiakiem, mały dzikusek skrzywdzony gdzieś za młodu teraz musiał przystosować się do życia z człowiekiem. Dziękuje Ewa za pomoc w tymczasowaniu jej, kiedy nikt nie chciał jej przyjąć. Dziękujemy również Jankowi, który podał jej pomocną dłoń w pierwszych momentach po przyjęciu do Fundacji:)

Ale największe podziękowania ślę do p. Bogny :brawo: , która już dawno, zaapilkowała do naszej Fundacji. Pare lat temu chciała być domem tymczasowym. Ogromnie ciesze się, że nie zapomniała o naszej Fundacji i po paru latach zdecdowała się przyjąć jednego z naszych psiaków. Tym bardziej należą się brawa, że wybrała właśnie takiego trudniejszego psa jakim jest Goja :) :brawo:

Powodzenia w pracy z Goją i we wspólnym nawiązywaniu więzi. Coś czuję, że to będzie piękna historia z happy endem! :lol:
_________________
Nowy dom Binka :)
 
 
Ewa i Cindy 
WARTA GOLDENA

Wiek: 37
Dołączyła: 15 Lut 2012
Posty: 10328
Skąd: Łódź
Wysłany: 2019-06-09, 13:42   

Domi.. to już jest historia z happy endem :)
wczoraj rozmawiałam z Bogną.. a nasze rozmowy nie trwają 5 min :) i nie raz usłyszałam że Goja jest taka słodka :) rozmawiałyśmy na głośnomówiącym i oczywiście Marley z Dejzą musieli się włączyć do rozmowy to Goja ich bacznie słuchała :)

mam też kilka fotek nowych :)

hmm.. gdzie ja tą kość ukryłam.. Pacia, nie wiesz?


odpoczynek to podstawa :)


coś bym zjadła :)
_________________
Pozdrawiam Ewa, Cindy i Marley :)
p/s podaruj nam swój 1%, KRS 0000395734 :)
 
 
Bogna i Goja 
DOM WARTY GOLDENA
Dołączyła: 11 Cze 2019
Posty: 7
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2019-06-12, 09:18   

Witamy Wszystkich i dziękujemy za słowa wsparcia.
Zbierałam się z jakimś opisem naszej historii, ale Ewa wszystko opisała.
Mogę tylko dodać, że w marcu odszedł mój ukochany goldenek Cypis. Pustka była nie do zniesienia. Ulgę przynosiło mi przeglądanie stron adopcyjnych.. Dlaczego nie? Nie zastąpi Cypisa, który był ze mną od szczeniaka i był, nie tylko dla mnie, wyjątkowy.. Ale może mogę pomóc innemu goldenkowi, takiemu, który miał mniej niż inne szczęścia w życiu? Jakoś wiedziałam, że czas zaopiekować się psem w potrzebie i tyle. Dać tyle, ile mogę... czasu, domu, spokoju, spacerów, głasków...
Bardzo dokładnie rozważałam, czy to nie „zachcianka”... czy jestem w stanie podołać temu zadaniu. Szukałam, czytałam.. Mieszkam w bloku, więc nie mógł to piesek z chorobą stawów. Chciałam spokojnego staruszka.. Mam nieco szaloną Gojcię i wiecie, co? pasujemy do siebie ;)
Ale happy end by się nie zdarzył, gdyby nie pomoc i cierpliwość Ewy.. spokój i wiedza Krzysztofa z Canis l. i jego super "baskervilla" Karwowa.. (to z nim ćwiczę na zdjęciu w Chacie Warciaka)..
Wklejam (mam nadzieję) fotki z dziś
 
 
Bogna i Goja 
DOM WARTY GOLDENA
Dołączyła: 11 Cze 2019
Posty: 7
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2019-06-12, 09:19   

hmmm nie idzie, mimo, że link wygląda, jak opisano w manualu..
No nic, spróbuję później..
 
 
Angelika i Spike 
WARTA GOLDENA

Wiek: 25
Dołączyła: 17 Lut 2016
Posty: 12866
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2019-06-12, 09:54   

Bogna, możesz też wklejać fotki normalnie na forum poprzez dodanie załącznika, który jest niżej, jak klikasz "odpowiedz".
I na dole jest "dodaj załącznik" :) tam możesz też dodać fotki.

Super, że jesteście z nami!
_________________
Nowy dom Spajkusia od '16 ;-)
Angelika i Radosław
/ Diana (*), 2005-2015
 
 
Bogna i Goja 
DOM WARTY GOLDENA
Dołączyła: 11 Cze 2019
Posty: 7
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2019-06-12, 11:54   

Dziekuję! są!

 
 
Angelika i Spike 
WARTA GOLDENA

Wiek: 25
Dołączyła: 17 Lut 2016
Posty: 12866
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2019-06-12, 11:58   

Udało się :D
super Gojka wyglada ;)
_________________
Nowy dom Spajkusia od '16 ;-)
Angelika i Radosław
/ Diana (*), 2005-2015
 
 
Bogna i Goja 
DOM WARTY GOLDENA
Dołączyła: 11 Cze 2019
Posty: 7
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2019-06-14, 14:47   

Pomyślałam, że warto napisać kilka słów o Goi, jaka jest teraz.. Jaka była na początku, wiecie z historii wątku. Ewa wspaniale ją przygotowała do adopcji (poznanie Ewy i jej sfory- Cindy, Daisy i Marley’a to temat na osobnego posta.. Mój podziw dla niej i jej pracy nie ma końca!)
Tak więc, wzięłam Goję niejako „gotową”. Abym i ja taka się stała - ćwiczyłam i ćwiczę nadal z Krzysztofem (jeśli ktoś będzie szukał w okolicy Gdańska behawiorysty – fundacja ma namiary).
Obecnie mamy już swoją rutynę. Gojcia jest cudowną towarzyszką. Nie ma w niej agresji, choć kotłuje się w niej dużo różnych emocji, bywa intensywna, jeśli się na to pozwoli. Bardzo potrzebuje akceptacji, głaskania.. Początkowo była dość natarczywa, teraz już się uspokoiła. I nawet już czasem wybiera balkon, kiedy ja pracuję w sypialni (co uważam za sukces, bo na początku chodziła za mną nawet pod prysznic..).
Widzę też, że pogłaskanie i szczerze wymruczana pochwała (hmmm GOJCIA!) czasem jest dla niej lepszą nagrodą niż karma.
Gojeczka jeszcze nadal boi się zostawać w domu sama i pracujemy nad tym spokojnie i bez pośpiechu.. Robimy 2 kroki w przód, jeden w tył.. Dla niej- czego nie widać i nie czuć, tego NIE MA. Jeszcze nie rozumie idei „kuli smakuli” czy konga „wańki-wstańki” (na zdjęciu).. moim zdaniem, to ta sama grupa umiejętności. Nie lubi się też zastanawiać, woli rozwiązania siłowe.. przynajmniej w pierwszym odruchu, jednak, kiedy się nie udaje, odpuszcza.
To panna-ciekawska – a co masz? A to dla mnie może? Mogę potrzymać? Nie? Nie mogę? Na pewno? Jednak jej codzienne postępy (powstrzymywanie się od skakania na mnie z ekscytacji, coraz spokojniejsze czekanie przed osiedlowym sklepem – obserwuję ją podczas zakupów na monitorze, zrelaksowana postawa podczas snu, pełne powagi skupienie, kiedy uczy się czegoś nowego i pełne radości machanie ogonem, kiedy jej się coś uda) są dla mnie źródłem nieustannej satysfakcji. Uwielbiam na nią patrzeć!
Chyba bardzo bała się weta. Kiedy poszłyśmy z pierwszą zapoznawczą wizytą ze strachu popuściła mocz.. Teraz, po kilkunastu wizytach bez zabiegów, a tylko witanie i p. Doktor daje karmę za dobre zachowanie i komendy, czuje się tam dobrze na tyle, że kiedy przechodzimy obok, skręca z drogi by zajść i się przywitać. Chciałabym wkrótce zrobić pełne badanie krwi, ale jeszcze poczekamy.. Czekam tez z przeglądem zębów. Niektóre są ukruszone, duża część siekaczy jest b. starta., trzeba usunąć kamień.
Pazurki – nie lubi widoku cążków.. udaje mi się obcinać – jeden, dwa pazurki za każdym razem, za smaczki. Za to czyszczenie uszek uwielbia! Podobnie, jak czesanie szczotką.. bo furminatorem już nie.. Nie protestuje, co prawda, ale odwraca się z miną „torturują mnie chyba”..
Co poza tym? Nauczyła się obserwować z pańcią zwierzęta w lesie. Nie zaczepia sama innych psów, chociaż, co mnie martwi, widzę, że zaatakowana będzie walczyć.. bardzo bym chciała, żeby zrozumiała, że nie ma o co..
A na spacerach słyszę – jaki piękny, grzeczny pies! Żeby mój był taki 😉.
Myślę, że troszkę za nami, ale też dużo przed nami, to początek naszej przygody..
Serdecznie pozdrawiamy wszystkich Forumowiczów.

Poniżej zafrasowana Gojcia nad kongiem pełnym smaczków ma początku kwietnia
 
 
Bogna i Goja 
DOM WARTY GOLDENA
Dołączyła: 11 Cze 2019
Posty: 7
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2019-06-14, 14:56   

Gojcia w peoniach na początku czerwca
 
 
Bogna i Goja 
DOM WARTY GOLDENA
Dołączyła: 11 Cze 2019
Posty: 7
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2019-06-23, 07:44   

Goja małymi kroczkami staje się spokojnym, zrelaksowanym psiakiem. Ma (i pewnie będzie) napady emocji, z którymi czasem umie poradzić, a czasem nie. Często zależy to od drugiej osoby/istoty, z którą wchodzi w kontakt. Jest bardzo czuła i natychmiast przejmuje, co tam kto w sobie nosi. Jej skakanie na ludzi ma różne cele. Czasem jest to: HALO JESTEM! ZAUWAŻ MNIE! A czasem chęć dodania sobie odwagi- LICZ SIĘ ZE MNĄ!
Nauczyła się i lubi bawić się kulą-smakulą. Norkę (transporter) uznała za swoją kryjówkę. Leci tam ukrywać swoje rzeczy (ostatnio upolowane z blatu masło!) albo kiedy ma ochotę na jedzenie 😊 wie, że jak pańcia zobaczy ją, jak pięknie leży w norce, kliknie klikerem i nagrodzi. Bardzo obserwuje, co się dzieje, co przynosi korzyść. W związku z tym, że ładnie się zachowuje i CIĄGLE należą się nagrody przytyła 2 kg…
Nie ma nadal znaczącego postępu z zostawaniem w domu samej. Ostatnio miałam dużo pracy i różnych zobowiązań, więc odłożyłam na spokojniejszy czas plan Krzysztofa (naszego szkoleniowca). Plan jest taki, zostawiam Gojcię w norce zamkniętą widoczną przez komputer na Skype, idę do sąsiadki na kawę i oglądam, co się u niej dzieje na komórce.
A przecież już zostawała wcześniej sama z kongiem, kiedy jechałam na zakupy (nasłuchiwałam kilka minut pod blokiem i nic się nie działo), ale niestety sąsiadka powiedziała, że któregoś razu usłyszała, jak żałośnie płacze. To było 2 tyg. temu i przestałam ją zamykać do czasu zbadania sprawy.
Zostaje sama na ok. 20-30 minut, ale nie w kontenerku. Musimy dość pilnie znaleźć sposób, żeby zostawała sama, ale nie chcę robić tego na siłę i w sposób, który przysparza jej cierpienia.
Liczę też na to, że z każdym wspólnym dniem jej zaufanie rośnie i liczba powtórzeń – Gojcia zostaje sama, za każdym razie kilka minut dłużej-pańcia wraca- zrobi swoje.
Dołączam kilka fotek. Serdecznie pozdrawiamy Forumowiczów!
Gojcia na działce



Gojcia "motywuje" kaczki

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Support forum phpbb by phpBB3 Assistant