Strona Główna  Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Chat  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Lek separcyjny- załatwianie się w kącie
Autor Wiadomość
Basia i Magda 

Dołączyła: 02 Mar 2019
Posty: 9
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2019-05-06, 18:35   Lek separcyjny- załatwianie się w kącie

Nie mam goldenka, jednak to Wam użytkownicy forum od dłuższego czasu ufam jeżeli chodzi o rzetelność informacji. W zeszła środę adoptowalismy młoda , trochę ponad roczną sunie. Pies ideał. Niemal. Kiedy pierwszy raz, w czwartek wyszłam na klatkę zobaczyć czy nie szczeka i nagrywałam jej zachowanie, przez 3 minuty cicho skomlała i drapała w drzwi. W piątek mama z siostrą zeszły na chwilę do piwnicy, sunia zrobiła kupę i siku pod balkonem. W sobotę nie było mnie i mamy ale była koleżanką siostry i razem zamknęły się w kuchni żeby zrobić sobie kolacje. Suczka znów się zesikala pod balkonem. Wszystko zostało umyte i zneutralizowane. W niedzielę wrócił mój tata, poznali się i było ok. O 16:30 pies był na spacerze, o 17 wyszła mama z siostrą a pies został z tatą. Zrobiła 2 razy kupę. Mamy już zamówiona klatkę kennelowa, polećcie proszę dobrego behawioryste, jakiekolwiek rady, pomocy proszę :(
 
 
Dominika i Binek 
WARTA GOLDENA

Wiek: 27
Dołączyła: 01 Paź 2015
Posty: 9111
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-05-07, 18:23   

A skąd adoptowaliście sunię? czy ze schroniska czy od właściciela? Pierwsze dni mogą być ciężkie, widać żę Sunia bardzo źle znosi rozłąkę. Czy próbowaliście zostawiać jej jakiegoś gryzaka naturalnego ( ucho, kość) lub konga - zabawkę do wylizywania, przed wyjściem? Ja często tak robię, ze jeszcze przed oficjalnym wyjściem daje własnie taką rzecz, aby psiak się tym zajął i jest tak pochłonięty tym jedzeniem, że nawet nie zauważa momentu kiedy znikam za drzwiami. wiadomo, że jeśli wasza sunia będzie mocno zestresowana taki rarytas nie przyciągnie jej uwagi, dlatego może spróbujcie dać jej to jeszcze w momencie kiedy nie jesteście ubrani, tylko kiedy panuje atmosfera relaksu, dopiero jak pies się bardzo "wkręci" w obgryzanie, czy wylizywanie smaków wyjdźcie z domu.
Jest to prosta metoda, ale nie na wszystkie psiaki działa. Tak czy siak warto spróbować. Jeśli nie, to wrzucę jeszcze tutaj jedną metodę, którą dostaliśmy od szkoleniowca który przeprowadzał szkolenia z naszymi wolontariuszami.
Mimo to dobrze, że chcecie spotkać się ze szkoleniowcem indywidualnie, bo na własne oczy oceni skalę problemu i dostosuje szkolenie i bezpośrednio do Waszej suni. postaram się poszukać jakichś sprawdzonych i zaufanych szkoleniowców z okolic Sosnowca
_________________
Nowy dom Binka :)
 
 
Dominika i Binek 
WARTA GOLDENA

Wiek: 27
Dołączyła: 01 Paź 2015
Posty: 9111
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-05-07, 18:26   

tutaj jest opisana jedna z metod pracy z psem z lękiem separacyjnym:

Przygotowujemy jakiś przedmiot, który będzie symbolizował psu, że gdy go widzi musi zająć się sobą, a równocześnie jest gwarancją, że człowiek wróci.
Przedmiot powinien być w kolorze niebieskim lub żółtym, lub połączeniem tych kolorów, gdyż one są najwyraźniej rozpoznawane przez psa.
Przedmiotem może być jakaś koszulka, duży kubek, zabawka - cokolwiek, ale NIGDY NIE MOŻE BYĆ UŻYWANE W INNEJ SYTUACJI I MUSI BYĆ NOWOŚCIĄ DLA PSA!
Pracujemy CODZIENNIE, KILKANAŚCIE RAZY DZIENNIE - na początku krótkie serie kilku sekundowe, z biegiem czasu wydłużamy.
Przedmiot wykładamy na miejsce dobrze widoczne dla psa (jeśli pies jest ciekawski to na bezpiecznej wysokości tak aby nie mógł zacząć się tym bawić, czy zniszczyć) i zaczynamy się zachowywać jakby pies nie istniał - NIE PATRZYMY NA NIEGO, NIE MÓWIMY DO NIEGO, NIE DOTYKAMY GO - dotyczy to absolutnie wszystkich osób będących w danym czasie w domu. Po kilkunastu sekundach wracamy i chowamy przedmiot, tak aby był zupełnie niewidoczny dla psa i wtedy dopiero nawiązujemy kontakt z psem, chwalimy go, można się kilka sekund z psem pobawić.
Przepracować trzeba wszystkie możliwe sytuacje - wyjście do łazienki, wyjście na ogród, zamknięcie się w innym pokoju itp. Każda sytuacja od kilkunastu sekund do kilku minut, kilkudziesięciu. Jeżeli całkowite zamknięcie drzwi psa ogromnie stresuje to pracujemy najpierw na lekko przymkniętych, potem do połowy, później coraz bardziej przymkniętych aż do pełnego zamknięcia.
Pracę zawsze zaczynamy gdy pies jest zrelaksowany, NIGDY JAK PIES JEST POBUDZONY.
Jeżeli pies robi coś czego mu niewolno w trakcie ćwiczeń, to NAJPIERW CHOWAMY PRZEDMIOT, a dopiero potem reagujemy na złe zachowanie psa.
W trakcie ćwiczeń gdy pies widzi przedmiot to domownicy NIE MOGĄ WYPOWIADAĆ IMIENIA PSA, bo może ono zostać odebrane jako przywołanie, które jest kontaktem z psem.
Jeśli w domu jest więcej niż jeden pies, to trzeba przepracować z każdym psem osobno, aby potrafiły pozostawać w domu same, bez obecności drugiego psa.


Oprócz metod z przedmiotem należy ZERWAĆ KONTAKT SOCJALNY W DOMU, obniżyć wartość człowieka w domu, aby nie był czymś czego pies pożąda. Nie mówić do psa, nie dotykać go, nie patrzeć - IGNOROWAĆ. Natomiast poświęcać mu bardzo dużo uwagi na spacerach, być dla niego wtedy najatrakcyjniejszym. Wszelkie zabawy tylko na spacerach. Pies musi się nauczyć, że w domu nie ma kontaktu z człowiekiem z wyjątkiem pory karmienia, musi zrozumieć, że musi zająć się sam sobą i że dom to miejsce odpoczynku, a nie aktywności fizycznych.
Dodatkowo jeśli pies domaga się kontaktu, np podchodzi i siada obok tak, że dotyka człowieka, to należy się odsunąć, jak dalej się przykleja to dochodzimy w inne miejsce DALEJ IGNORUJĄC PSA I NIE WYPOWIADAJĄC ŻADNYCH KOMEND. Powtarzamy te odejścia do momentu aż pies zostaje w innym pomieszczeniu, a my spokojnie jesteśmy w innym.
Bardzo często nieświadomie motywujemy psa do podążania za człowiekiem, bo w codziennych czynnościach dostaje nagrodę, a to smaczek, a to głaskanie, a to miły ton itd. – i tak się pies uczy i nadprzywiązuje - to też trzeba całkowicie zerwać, jak pies za nami chodzi to go ignorujemy, w końcu się nauczy, że mu się to nie opłaca bo nie dostaje nic w zamian a dodatkowo się męczy, więc zacznie się kłaść i odpoczywać i wyłączy ciągły tryb czuwania przy człowieku.
Jeżeli pies już odpoczywa w domu to NIGDY MU TEGO ODPOCZYNKU NIE PRZERYWAMY! Nie podchodzimy, nie głaszczemy, nie zaczynamy zabawy.
Przy lęku separacyjnym należy również zdiagnozować, od którego momentu pies wie, że człowiek szykuje się do wyjścia, czy jest to zakładanie butów, czy sięganie po klucze, torebkę, czy może branie prysznicu przed wyjściem. Pies może nam pokazywać swój niepokój w subtelny sposób, np kładąc się pod drzwiami łazienki lub przy lustrze, przy którym zawsze się malujemy lub w przedpokoju w drodze do szafki z butami/kurtkami itp. Jeśli zdiagnozujemy te sytuacje to należy je przepracować, odwrażliwić, czyli powtarzamy te czynności (zawsze jak pies jest zrelaksowany nigdy jak jest pobudzony) powtarzamy je często a po nich zostajemy w domu, aż stracą znaczenie dla psa jako sygnały zniknięcia człowieka. Jak pies zachowuje spokój to chwalimy, jak co raz bardziej się stresuje, to znaczy, że musimy się cofnąć o kilka kroków, ale nie karzemy psa za stres!
_________________
Nowy dom Binka :)
 
 
Basia i Magda 

Dołączyła: 02 Mar 2019
Posty: 9
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2019-05-07, 20:59   

Bardzo dziękujemy za podpowiedzi, szczególnie zwróciło moją uwagę to że sami zachęcamy sunie do podążania za nami,mówiąc do niej i ją głaskając. Piesek jest z sosnowieckiego schroniska. Nie dawaliśmy jej nic do gryzienia gdyż od niemal początku miała problemy z żołądkiem- sadziliy że to zmiana karmy i stres, dziś uznaliśmy że zbyt długo to trwa i w dodatku jest osowiała więc poszliśmy do drugiego weterynarza ( u pierwszego byliśmy dzień po adopcji, dał nam leki odrobaczające o szerokim spektrum ale ich nie podaliśmy bo chcieliśmy żeby uspokoił się jej brzuszek). Okazało się że ma bardzo intensywne zarobaczenie lambliami, jest teraz na małej diecie. Dziś rano spróbowałam zamknąć ja na balkonie tak, żeby mnie widziała. Zaczęła szarpac, gryźć kocyk ( wcześniej zupełny brak takich zachowań). Napisałam do wolontariuszki że schroniska i polecono mi panią Karinę Gizę, jesteśmy umówione na początek przyszłego tygodnia. Mam nadzieję że będzie dobrze :-|
 
 
Dominika i Binek 
WARTA GOLDENA

Wiek: 27
Dołączyła: 01 Paź 2015
Posty: 9111
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-05-08, 10:27   

no to jak ma robaki, to musicie na początku ją oczyścić z tego paskudztwa :(
Powodzenia na szkoleniu! Dajcie znać co p. Karina doradziła:)
_________________
Nowy dom Binka :)
 
 
Angelika i Spike 
WARTA GOLDENA

Wiek: 25
Dołączyła: 17 Lut 2016
Posty: 13639
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2019-05-08, 16:13   

Przede wszystkim nie dajcie jej możliwości, aby się nadprzywiązała. Nadprzywiązanie mocno potęguje lęk separacyjny.
Dajcie znać, co Wam powiedziała behawiorka.
Ja nie dodam nic, bo moim zdaniem Domi wkleiła wszystko, co trzeba.
Trzymam kciuki.
_________________
Nowy dom Spajkusia od '16 ;-)
Angelika i Radosław
/ Diana (*), 2005-2015
 
 
Basia i Magda 

Dołączyła: 02 Mar 2019
Posty: 9
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2019-05-08, 23:58   

W jaki sposób można zapobiegać nadprzywiązywaniu? :(
 
 
Angelika i Spike 
WARTA GOLDENA

Wiek: 25
Dołączyła: 17 Lut 2016
Posty: 13639
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2019-05-09, 09:54   

To jest to, co wkleiła Domi.
To są działania, które dążą do przepracowania nadprzywiązania. Czyli krótko mówiąc, zimny chów.
_________________
Nowy dom Spajkusia od '16 ;-)
Angelika i Radosław
/ Diana (*), 2005-2015
 
 
Basia i Magda 

Dołączyła: 02 Mar 2019
Posty: 9
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2019-05-15, 10:02   

Jesteśmy bardzo zadowoleni z wizyty Pani Kariny, część o niezwracaniu uwagi na psa w domu nas obowiązuje ( choć to trudne :-| ), mamy pracę podzieloną na 3 etapy odgradzania suczki od siebie, najpierw tak, żeby nas widziała, później tak, żeby nie widziała i na koniec zamknięcie drzwi. Poza tym pani pokazała nam co zrobić żeby nasz mały śmietnikowiec nie zjadał wszystkich śmieci na osiedlu ( to jest straszne co ludzie wyrzucają- a później się dziwią, że mamy szczury) i jak odwracać jej uwagę od innych psów. Wiele ciekawych rzeczy się dowiedziałyśmy i bardzo polecamy tą panią :) Teraz przed nami dużooo pracy i mamy nadzieję, że problem zostanie rozwiązany :)
 
 
Angelika i Spike 
WARTA GOLDENA

Wiek: 25
Dołączyła: 17 Lut 2016
Posty: 13639
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2019-05-15, 10:08   

Trzymamy kciuki ;)
_________________
Nowy dom Spajkusia od '16 ;-)
Angelika i Radosław
/ Diana (*), 2005-2015
 
 
Dominika i Binek 
WARTA GOLDENA

Wiek: 27
Dołączyła: 01 Paź 2015
Posty: 9111
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-05-16, 16:28   

Super ! Powodzenia :lol: Czasem niektóre psiaki są niestety cięższe do wychowania, ale potem radość z efektów Waszej pracy będzie ogromna!! :lol: :lol:
_________________
Nowy dom Binka :)
 
 
Basia i Magda 

Dołączyła: 02 Mar 2019
Posty: 9
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2019-05-21, 09:32   

Dużo ćwiczymy i jest coraz lepiej. W niedzielę została sama 2 razy po godzinie, wczoraj raz na 1,5h i po powrocie nie było żadnych zniszczeń. Zastanawia nad coś innego- w sobotę była na długim ok 2 h spacerze, w niedzielę na jeszcze dluzszym- 3h po parku/lesie +( plus normalne 20-30 minutowe w ciągu dnia). W poniedziałek wyszła na spacer, 10 minut pochodziła i położyła się na trawie na mizianie a gdy powiedziałam " do domu" to bardzo chętnie wróciła. Dziś rano nie chciała iść z mamą na spacer. Czy to zachowanie może wynikać z zakwasów? Jak długo pies po treningu może dochodzić do siebie? ( Przypominam że zanim do nas trafiła przez kilka miesięcy siedziała w schroniskowym boksie). Dzisiaj będziemy dzwonić o wyniki badań krwi. Nie jest osowiała, interesuje się tym co na spacerze ale jakiś mały leń w nią wstąpił ;)
 
 
Angelika i Spike 
WARTA GOLDENA

Wiek: 25
Dołączyła: 17 Lut 2016
Posty: 13639
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2019-05-21, 12:30   

Oj, na pewno zakwasy swoje robią. Niektóre po mega wysiłkach nawet kuleją! ;) Jak Paulina od Bezy czyta ten wątek, to na pewno swoje też napisze, bo po ostatnich urodzinach psich na których była z Bezą, na następny dzień Bezula kulała, a tu jednak chodziło, że się dziewczyna przeciążyła.
Obserwujcie - jeśli stan się utrzyma jeszcze kilka dni, to ja bym poszła do weta.
_________________
Nowy dom Spajkusia od '16 ;-)
Angelika i Radosław
/ Diana (*), 2005-2015
 
 
Dominika i Binek 
WARTA GOLDENA

Wiek: 27
Dołączyła: 01 Paź 2015
Posty: 9111
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-05-21, 13:02   

Też mi się wydaje, że to zakwasy, tak jak z człowiekiem psiak musi sobie wyrobić kondycję:) Jeśli nie jest osowiała i ma apetyt to na pewno za niedługo jej znowu najdzie ochota na spacerek
_________________
Nowy dom Binka :)
 
 
Nanka i Beza 
WARTA GOLDENA

Wiek: 29
Dołączyła: 02 Mar 2017
Posty: 3393
Skąd: Wieliczka
Wysłany: 2019-05-23, 00:40   

Angelika i Spike napisał/a:
Jak Paulina od Bezy czyta ten wątek, to na pewno swoje też napisze,
hihi :P czytam ale troche z opóźnieniem :P
Tak, Beza miała zakwasy :P co na samym początku nie przyszło mi do głowy, bo Beza jest aktywnym psem i chodzi na bardzo długie spacery, ale psie urodziny i 2h wariactwa z innymi czworonogami zrobiło swoje :P Beza na drugi dzień jak tylko wyszła na spacer to zaczęła sygnalizować, że ją bolą nogi i na zmianę podwijała tylne łapy, a chód był bardzo rozchwiany. Oczywiście spacery zostały skrócone, żeby jej nie męczyć, chociaż z upływem czasy na każdym spacerze się "rozchadzała" i mniej kulała. Trwało to kilka dni, dokładnie nie pamiętam, ale z dnia na dzień było coraz lepiej :) Także obserwujcie i gdyby jednak Was coś jeszcze niepokoiło to koniecznie wizyta u weterynarza. Zerknijcie też czy na wszystkie nogi równo czy może tylko jedna doskwiera - jak będzie stać spokojnie to podnieście kolejno nogi i chwilkę odczekajcie, dzięki temu sprawdzicie czy czas z przeniesionym ciężarem na jedną kończynę przodu czy tyłu będzie znacząco się różnił od drugiej nogi. Jeśli tak to może być jakaś kontuzja tej nogi, która utrzymała krócej. Obejrzyjcie również wszystkie opuszki i przestrzeń między nimi, czy tam nie ma czegoś wbitego lub jakiejś rany. Ale jeśli nic nie ma to najpewniej zakwasy.

Odnośnie lęku separacyjnego to Dominika Wam wkleiła moje wypociny ;) + wizyta behawiorysty to już wiecie co macie robić :) trzymam kciuki mocno! Jak sobie już przepracujecie to w domu to wprowadźcie sobie dodatkowo ten niebieski (albo żółty) przedmiot. To Wam w przyszłości pomoże np na wyjazdach, bo psy które miały lęk separacyjny często też przejawiają niechęć pozostawania samotnie w nowych miejscach, a tym przedmiotem przepracowanym w domu szybko pokażecie psu, że zasady zostawania w innym miejscu są takie same (pod warunkiem, że użyjecie dokładnie tego samego przedmiotu ;) ).
_________________
'Wszystko to, co człowiek zwierzęciu wyrządził, spadnie z powrotem na człowieka.'
Pitagoras
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Support forum phpbb by phpBB3 Assistant