IWO – nowy samiec w Fundacji

Witajcie w piątek.

Do grona Warciaków dołączył piękny samiec – ok. 6-letni Iwo.
Psiak nie miał łatwego życia, prawdopodobnie od zawsze przebywał w ciasnym kojcu i nie miał dobrych skojarzeń z człowiekiem…

Jest zaniedbany, zapchlony, prawdopodobnie przygłuchy, ale niezwykle łagodny i kochany.
Obecnie świat jest dla niego przerażający, ale z każdym dniem otwiera się coraz bardziej w swoim DT u Aleksandry we Wrocławiu.

Niestety u Oli jest dość mocno awaryjnie, dlatego szukamy osoby, która mogłaby pomóc chłopakowi i podarować mu dom tymczasowy lub/i stały!
Jeśli jesteś w stanie i chciałbyś pomóc Iwo, wypełnij aplikację na DT: http://bit.ly/33O2V50

Trzymajcie, prosimy, za niego mocno kciuki!

Wątek Iwa: http://bit.ly/2z7h6UD

SARA – nowa sunia w Fundacji

Dzień dobry w czwartek, kochani.
Mamy ostatnio pracowity czas – chcemy Wam dziś przedstawić ok. 5-letnią Sarę.
Niunia tymczasuje się w Jeleniej Górze.

Dziewczyna ma trochę leków i z pewnością konieczny będzie kompleksowy przegląd weterynaryjny, jednak pod okiem Kamili z pewnością szybko uda jej się dojść do siebie.

Trzymajcie kciuki za piękną Sarunie!

Zapraszamy oczywiście do śledzenia jej poczynań na wątku: http://bit.ly/2KKgjQl

SOTO odszedł za Tęczowy Most

Los ostatnio nie jest dla naszych podopiecznych zbyt łaskawy. Dziś odebrał nam kolejnego z nich…

Soto dołączył do grona Warciaków w 2017 r. – z zielonogórskiego schroniska. Na początku swojej fundacyjnej drogi trafił pod skrzydła Jarka, a kilka miesięcy później zamieszkał z Panią Magdą, która nie miała obaw przed adopcją 11-letniego seniora. Soto zyskał swoje miejsce na ziemi, a Pani Magda i jej bliscy cudownego kompana, przyjaciela i członka rodziny.

Niestety, wczoraj nagle dostaliśmy wiadomość, że z Soto dzieje się coś bardzo złego. Oczopląs, problemy z chodzeniem, zaburzenia neurologiczne… Wszystko potoczyło się błyskawicznie – badania, fatalne wyniki i ta najtrudniejsza decyzja… Soto odszedł dziś, w swoim domu, wśród bliskich, którzy byli z nim do końca i pomogli mu spokojnie przejść na drugą stronę.

Soto, przyjacielu, tak trudno uwierzyć, że nie ma Cię już z nami… Ale wiemy, że biegasz teraz beztrosko po wiecznie zielonych łąkach i jesteś tam absolutnie szczęśliwy…

Bardzo dziękujemy Pani Dominice z zielonogórskiego schroniska za zaufanie i powierzenie Soto pod naszą opiekę.
Jarku, Beato – Wam ogromne dzięki za wspaniały dom tymczasowy.
Pani Magdo – dla Pani ogromne podziękowania za to, że podarowała Pani Soto 2 cudowne lata – najcudowniejsze w jego życiu.