Strona Główna  Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Chat  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
1,5 roczny FURIO ma dom w Łodzi -490
Autor Wiadomość
Dominika i Binek 
WARTA GOLDENA

Wiek: 26
Dołączyła: 01 Paź 2015
Posty: 7568
Skąd: Kraków
Wysłany: 2018-01-06, 21:43   1,5 roczny FURIO ma dom w Łodzi -490

Witamy nowego podopiecznego ! Kolejny młodzieniec trafia pod nasze skrzydła. Niestety poprzedni właściciele byli zmuszeni go oddać, ale chcieli aby trafił pod nasze skrzydła i żebyśmy znaleźli mu najlepszy dom pod słońcem. Furio jest cudownym psiakiem , ma pare problemów behawioralnych - pozostawiony sam w domu potrafi podrapać ścianę i pogryźć pozostawione przedmioty. Jego Dom Tymczasowy będzie nad tym pracował :) Dziękujemy Kasi za pomoc i przygarnięcie chłopaka do siebie! Zachęcamy do częstych wpisów i relacji.

_________________
Nowy dom Binka :)
 
 
Angelika i Spike 
WARTA GOLDENA

Wiek: 24
Dołączyła: 17 Lut 2016
Posty: 11078
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2018-01-07, 09:02   

Witaj kochany :)
_________________
Nowy dom Spajkusia ;-)
Angelika i Radosław
/ Diana (*), 2005-2015
 
 
Nanka i Beza 
WARTA GOLDENA

Wiek: 28
Dołączyła: 02 Mar 2017
Posty: 2918
Skąd: Wieliczka
Wysłany: 2018-01-07, 11:31   

Witaj przystojniaku :)
Znajdziemy Ci super dom! a tymczasem bądź grzeczny w DT ;)
_________________
'Wszystko to, co człowiek zwierzęciu wyrządził, spadnie z powrotem na człowieka.'
Pitagoras
 
 
Kasia i Furias 
WARTA GOLDENA

Dołączyła: 08 Sty 2018
Posty: 168
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-01-09, 00:39   

Furio wraz z nowymi opiekunami wita wszystkich na forum;)
Minęły juz dwie doby odkąd psiak jest z nami. Jechaliśmy po niego martwiąc się, że będzie tęsknił i przeżywał rozstanie z właścicielami i zmianę domu. Furio jest naszym pierwszym goldenem, nie wiedzieliśmy więc, że nowe życie przyjdzie mu z taką łatwością;) Jego zdenerwowanie w trakcie podróży odbieraliśmy jako stres z powodu zachodzących zmian, jednak gdy podczas postoju wyskoczył radosny i ciekawy wszystkiego z samochodu przekonaliśmy się, że będzie dobrze;)
Furio jest bardzo kontaktowym, kochanym i towarzyskim psiakiem. Chodzący wulkan energii :-D Wszystko musi z zaciekawieniem zwiedzić i sprawdzić. Na spacerze chodzi zygzakiem bo wszystko jest interesujące i godne uwagi. Jest otwarty na inne psy, chętnie do nich podchodzi i próbuje sprowokować do zabawy. Boi się jednak szczekających osobników (najstraszniejsze sa dwie miniatury Yorków mieszkające w bloku obok :mrgreen: ), potrafi ze strachu chować się za nogami opiekuna. Jest mega pieszczochem, spragnionym uwagi i kontaktu z człowiekiem. Wykorzystuje każdy gest, ruch ręką czy wypowiedziane słowo (nawet nie do niego) jako pretekst do zaczepiania i zabawy. Jest przy tym bardzo młody, więc prawie każda zabawa czy nawet spojrzenie na niego kończy się ogromną ekscytacją i próbą kopulacji. Jest tak pobudzony, że nie potrafi nawet spokojnie zasnąć, tylko z walącym sercem i ciężkim oddechem zapada na kilka minut w sen, po czym gwałtownie się wybudza i ponownie zaczepia :-/ .
Furio bardzo dużo pije i jeszcze więcej sika. Musimy z nim wychodzić średnio co 4 godziny, nawet w nocy. Potrafi w uroczy sposób pokazać, że potrzebuje wyjść na dwór - sprawdza węchem, które z nas się obudzi, trzymając jednocześnie w pyszczku zabawkę,a gdy zostaje pogłaskany chwyta delikatnie za nadgarstek i prowadzi do przedpokoju kręcąć się niespokojnie w kółko :-D Mądry psiak :mrgreen:
Na początku nie interesował się zbytnio zabawkami, a teraz nie rozstaje się z misiem, zabrał go już nawet na dwór;)
Ze względu na jego ogromną nadpobudliwość musimy czasem go ignorować, lecz jest to niezwykle trudne gdy robi takie miny:

We wtorek Furio przejdzie ogólny przegląd zdrowia oraz zostanie zaszczepiony. Upewnimy się, że jego nadmierne pragnienie nie jest związane z żadną chorobą oraz umówimy mu termin kastracji, która w tej chwili wydaje się być bardzo pilna ze względu na jego nadpobudliwość.
Zamieszczamy kilka zdjęć tego puchatego słodziaka.






Ale żeby nie było, że on zawsze taki grzeczny i spokojny:) Najczęściej na zdjęciach wygląda tak:
 
 
Dominika i Binek 
WARTA GOLDENA

Wiek: 26
Dołączyła: 01 Paź 2015
Posty: 7568
Skąd: Kraków
Wysłany: 2018-01-09, 09:54   

hahah ostatnie zdjęcie chyba w pełni oddaje jego charakterek :D Dziękujemy Wam za przygarnięcie go na tymczas :) mam nadzieje, że to nadmierne picie to tylko stres a nie np cukrzyca. myślę, że bedzie dobrze:) dajcie koniecznie znac po wizycie !
_________________
Nowy dom Binka :)
 
 
Angelika i Spike 
WARTA GOLDENA

Wiek: 24
Dołączyła: 17 Lut 2016
Posty: 11078
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2018-01-09, 11:12   

Weźcie pod uwagę, że pies jest u Was dwie doby.
To naprawdę mało.
Psiak dopiero "pozna Was" po dwóch tygodniach, a przyzwyczai się po kilku kolejnych.
Ja, biorąc Spajka do siebie, miałam to samo. Pies skakał na powitanie, przez bramę, przez drzwi, na drzwi, nadmierna ekscytacja została mu w niektórych momentach taka sama, jak na początku, jednak pracowaliśmy nad tym, aby go ignorować, wyciszać.
Największą karą będzie brak zainteresowania z Waszej strony, zarówno odwrócenie głowy, czy plecami do niego. Trening, trening i trening.
_________________
Nowy dom Spajkusia ;-)
Angelika i Radosław
/ Diana (*), 2005-2015
 
 
Ewa, Lula i Fux 
WARTA GOLDENA

Wiek: 47
Dołączyła: 20 Lis 2015
Posty: 1088
Skąd: Lubon
Wysłany: 2018-01-09, 16:05   

Furio przystojniaku witamy na pokladzie.
_________________
Ewa&Lula&Fux

„Jest twoim przyjacielem, partnerem, obrońcą, twoim psem. Jesteś jego życiem, miłością, przewodnikiem. Będzie twój, wierny i oddany do ostatniego uderzenia serca. Winien mu jesteś zasłużyć na to oddanie” - Anonim
 
 
Kasia i Furias 
WARTA GOLDENA

Dołączyła: 08 Sty 2018
Posty: 168
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-01-11, 10:58   

Furio czuje się u nas dobrze:)



Zapada już w głęboki i komfortowy sen, bez przyśpieszonego rytmu serca.


Sporo czasu spędza na zabawie, ostatnio na topie jest piłka. Odnosimy wrażenie, że na początku w ogóle nie wiedział jak się za nią zabrać, ale gdy załapał to zabawom nie było końca;)



We wtorek bylismy z naszym puchatym przyjacielem u weterynarza. Furio byl trochę przestraszony, ale pozwolil przeprowadzić sobie badanie palpacyjne, osłuch serca oraz badanie krwi. Przed wizytą pytalliśmy się byłych wlaścicieli czy zawsze tak duzo sikał. Stwierdzili, że rzeczywiście od tygodnia musieli wychodzić z nim również w nocy. Badanie krwi oczywiście wykaże ewentualną cukrzycę, ale prawdopodobnie jest jakieś przeziębienie pęcherza więc został podany antybiotyk - Betamox. Dzisiaj idziemy po kolejną dawkę oraz po wyniki badań. Doktor chciał zajać się najpierw szczepieniem i odrobaczaniem, ale gdy usłyszał ile razy dziennie Furio próbuje kopulować i że zaczyna mnie przy tym dosyć mocno podgryzać, stwierdził jednoznacznie, że trzeba jednak na pierwszym miejscu skupić sie na kastracji i psychice psiaka, gdyż ze względu na jego nadpobudliwość i frustrację, może się rozwinąć u niego agresja, a tego oczywiście nie chcemy. Miejmy nadzieję, że po zabiegu ekscytacja u Furio trochę opadnie, bo potrafi on nawet obudzić mnie w nocy podgryzając rękę i próbując ładować się do łóżka w wiadomym celu.
 
 
Dominika i Binek 
WARTA GOLDENA

Wiek: 26
Dołączyła: 01 Paź 2015
Posty: 7568
Skąd: Kraków
Wysłany: 2018-01-11, 12:01   

Kaś i Cezar DT napisał/a:
bo potrafi on nawet obudzić mnie w nocy podgryzając rękę i próbując ładować się do łóżka w wiadomym celu.


ależ on ma popęd! :shock: :shock:

Dajcie znać jak wyniki u weta. Mam nadzieję, ze to jednak tylko zapalenie pęcherza a nie cukrzyca !
_________________
Nowy dom Binka :)
 
 
Angelika i Spike 
WARTA GOLDENA

Wiek: 24
Dołączyła: 17 Lut 2016
Posty: 11078
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2018-01-11, 12:09   

A nadal pije tak samo często, jak wcześniej?
Bo jak mniej, to był to wynik stresu.

No i kastracja obowiązkowo...
Chłopak ma po prostu b. dużo energii.
_________________
Nowy dom Spajkusia ;-)
Angelika i Radosław
/ Diana (*), 2005-2015
 
 
Kasia i Furias 
WARTA GOLDENA

Dołączyła: 08 Sty 2018
Posty: 168
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-01-11, 12:42   

Nadal pije bardzo dużo, ale odrobinę mniej niż na początku. Musimy też pamiętać, że on dużo ziaja podczas swoich zabaw i spacerów wiec moze być spragniony.
 
 
Nanka i Beza 
WARTA GOLDENA

Wiek: 28
Dołączyła: 02 Mar 2017
Posty: 2918
Skąd: Wieliczka
Wysłany: 2018-01-11, 14:43   

Kochani a próbowaliście z nim zabaw węchowych, które proponowałyśmy z Ewą? Jeśli już sypia głębokim snem, to najgorszy stres minął, powinien już nawęszać. Spróbujcie, to naprawdę zajmuje psiaki, a zmęczona głowa to spokojny pies bez frustracji.
_________________
'Wszystko to, co człowiek zwierzęciu wyrządził, spadnie z powrotem na człowieka.'
Pitagoras
 
 
Kasia i Furias 
WARTA GOLDENA

Dołączyła: 08 Sty 2018
Posty: 168
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-01-12, 12:18   

Tak, rozpoczęliśmy zabawy węchowe, zamówiliśmy również konga. Widać, że Furio zaczął też sam z siebie bardziej interesować się zapachami w domu. Musimy podczas zabaw uważać, bo dla naszego włochacza nie jest problemem zjedzenie smakołyku razem z rolką od papieru;)

Tutaj Furio zmęczony po zabawie sznurem, nie miał siły wstać żeby dalej tarmosić więc podgryzał lekko na leżąco. Nie przeszkodziło mu to jednak aby 20 sekund później wstać i skakać na mnie..Szałaput jeden :mrgreen:



Odebraliśmy wczoraj wyniki badań krwi. Zero śladów cukrzycy, morfologia bardzo ładna a ewentualne niewielkie odchylenia od norm lekarz wytłumaczył stresem lub infekcją pęcherza. Została podana kolejna dawka antybiotyku oraz ustalony termin kastracji na 23 stycznia. Podczas zabiegu zrobimy również RTG stawów biodrowych oraz podetniemy pazury. Psiak jest już zaczipowany i zważony - równe 30 kilo słodkości. Infekcja pęcherza wyraźnie ustępuje, nie musimy juz tak często wychodzić na dwór, co nie przeszkadza Furiowi nas budzić np. o 5 rano bo on akurat ma ochotę się pobawić;) Muszę jednak przyznać, że jest grzeczny gdyż po pogłaskaniu i komendzie "połóż się" odchodzi grzecznie zająć się sam sobą. Jest bardzo towarzyski, wszędzie gdzie my, tam i on. Nic się w domu nie ukryje przed małym szpiegiem;)
 
 
Angelika i Spike 
WARTA GOLDENA

Wiek: 24
Dołączyła: 17 Lut 2016
Posty: 11078
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2018-01-12, 12:29   

Cytat:
Musimy podczas zabaw uważać, bo dla naszego włochacza nie jest problemem zjedzenie smakołyku razem z rolką od papieru;)
to zamiast tego papieru można użyć plastikowych kulek jakie mają dzieci do zabawy albo innych dużych plastikowych rzeczy, które mogą mu zasłonić smaki :)
_________________
Nowy dom Spajkusia ;-)
Angelika i Radosław
/ Diana (*), 2005-2015
 
 
Angelika i Spike 
WARTA GOLDENA

Wiek: 24
Dołączyła: 17 Lut 2016
Posty: 11078
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2018-01-17, 16:17   

Jak sobie radzicie?
_________________
Nowy dom Spajkusia ;-)
Angelika i Radosław
/ Diana (*), 2005-2015
 
 
wiolonczela 


Wiek: 54
Dołączyła: 16 Sty 2018
Posty: 8
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2018-01-17, 17:37   

Witam :-) chciałabym zapytać czy Furio miał kontakt z kotem i jak zareagował.
 
 
Kasia i Furias 
WARTA GOLDENA

Dołączyła: 08 Sty 2018
Posty: 168
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-01-18, 22:05   

Furio jest przyjazny w stosunku do wszystkich zwierząt. Miał styczność z kotami, był zaciekawiony i rozemocjonowany, obwąchiwał je i chciał się bawić. Inną kwestią jest to jak koty reagują na takiego dużego i żywiołowego psa :mrgreen:

Zapalenie pęcherza już wyleczone, teraz wystarczą trzy spacery dziennie.
Dzisiaj się okazało, że Furio nie potrafi chodzić po schodach. Chłopak tak się bał, że aż wycofał się głęboko do mieszkania. Na nic się zdały zachęty i namawianie, trzeba go było wnieść i znieść.
 
 
Nanka i Beza 
WARTA GOLDENA

Wiek: 28
Dołączyła: 02 Mar 2017
Posty: 2918
Skąd: Wieliczka
Wysłany: 2018-01-18, 22:59   

Kaś i Cezar DT napisał/a:
Dzisiaj się okazało, że Furio nie potrafi chodzić po schodach. Chłopak tak się bał, że aż wycofał się głęboko do mieszkania. Na nic się zdały zachęty i namawianie, trzeba go było wnieść i znieść.
ojej :( ale jak nie idzie za smaczkiem to go tak nie namawiajcie, on musi sam się przełamać i wejść na schody, nigdy nic na siłę bo pogłębicie strach.
Proponuję zostawić coś bardzo dla niego atrakcyjnego (np. kawałek sera żółtego, jakiś dobry przysmak ) na drugim lub trzecim stopniu, tak żeby musiał stanąć na pierwszym schodzie aby dosięgnąć do smaczka ale nadal czuł zapach przechodząc obok. Ale nie wołajcie go, nie zachęcajcie, niech zrobi to sam. Jak się skusi, to następnego dnia o jeden stopień wyżej, potem następny. W pewnym momencie, żeby czuł smaki i wchodził wyżej zostawcie np, na co drugim lub trzecim stopniu coś smacznego. Poćwiczycie tak kilka dni i powinien nauczyć się, że schody to nic strasznego. Możliwe, że kiedyś spadł ze schodów, lub nigdy ich nie widział i nie wie co z nimi zrobić... niektóre psy boją się metalowych schodów, jakie były to schody wewnątrz domu czy na dworze?
_________________
'Wszystko to, co człowiek zwierzęciu wyrządził, spadnie z powrotem na człowieka.'
Pitagoras
 
 
Kasia i Furias 
WARTA GOLDENA

Dołączyła: 08 Sty 2018
Posty: 168
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-01-19, 09:59   

Prawdopodobnie on nigdy nie miał potrzeby wchodzenia po schodach. Wcześniej mieszkał w domu z ogrodem, u nas w bloku jest winda. Gdy zobaczyliśmy, że psiak się stresuje sytuacją skończyły się próby zachęcania i został wniesiony i zniesiony na rękach niczym księżniczka (ale miał zdziwioną minę :-D )
Pytanie czy w ogóle uczyć go schodów? On tak naprawdę ze względu na swoją dysplazję i tak nie powinien z nich schodzić. Zakładam, że będzie to brane pod uwagę podczas szukania domu stałego..
 
 
Dominika i Binek 
WARTA GOLDENA

Wiek: 26
Dołączyła: 01 Paź 2015
Posty: 7568
Skąd: Kraków
Wysłany: 2018-01-19, 10:47   

Kaś i Cezar DT napisał/a:
ytanie czy w ogóle uczyć go schodów? On tak naprawdę ze względu na swoją dysplazję i tak nie powinien z nich schodzić. Zakładam, że będzie to brane pod uwagę podczas szukania domu stałego..


tzw. Odczulanie jest zawsze wskazane, nie ważne czy bedzie miał z tym stycznosć często czy sporadycznie, lepiej jak macie czas pocwiczyć z nim schody i je odczulić, zeby się ich nie bał. Oczywiście ze względu na jego stawy wskazany będzie dom , mieszkanie na paterze, lub z windą :)
Ja miałam tymczasowiczkę, która wyszła z kojca i nie wiedziała co to jest nawet klatka schodowa, panicznie się jej bała, na szczęście metoda opisana przez Paulinę poskutkowała i za smaki poszła pare kroczków dalej :) dobrze też działa drugi pies - który pewnym siebie krokiem "wlatuje" na schody, jest to też przykład dla psiaka bojaźliwego, ze kompletnie nie ma sie czego bać.
Ciesze się niezmiernie, że pęcherz już zaleczony! Powodzenia kochani!
_________________
Nowy dom Binka :)
 
 
Angelika i Spike 
WARTA GOLDENA

Wiek: 24
Dołączyła: 17 Lut 2016
Posty: 11078
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2018-01-19, 11:34   

Nasz Spajk do tej pory nie wchodzi na schody, które są u moich rodziców w domu i prowadzą na piętro.
Jednak mam 2 schodki, z których schodzi się z parteru "na salon" i w sumie ich nie zauważa, ale większe to dla niego problem.

Myślę, że metoda która opisala Paulina powoli Wam sie sprawdzi.
Każdy krok to będzie dla niego wielki sukces.
_________________
Nowy dom Spajkusia ;-)
Angelika i Radosław
/ Diana (*), 2005-2015
 
 
Magda i Nika 
WARTA GOLDENA

Wiek: 25
Dołączyła: 23 Gru 2012
Posty: 1159
Skąd: Białystok
Wysłany: 2018-01-19, 12:41   

Wydaje mi sie, ze on po prostu nie zna schodow, stad lek. Moja np bardzo bała się schodów do piwnicy - a że właśnie tam mam dużą kabinę prysznicową, gdzie mogę ją swobodnie wykąpać wchodząc razem, konieczne było przekupienie ;) Zwłaszcza, że same kąpiele psu okropnie się kojarzą i są obrazą majestatu wręcz... Sposób Pauliny jest dobry, a kolejny który u nas się sprawdził, gdy byłam u wujka u którego w mieszkaniu są z kolei 'dziurawe' schody, takie gdzie nie mają tych pionowych ścianek, jedynie deski na które się staje - nie wiem czy wiecie o co chodzi :) Ale o ile Nika chętnie weszła, tak też zostałaby tam chyba na zawsze, bo o zejściu nie było mowy, a smaczki mogłam sobie sama zjeść. Co pomogło? Zapięcie jej na smycz i pójście pierwsza. Niepewnie, ale za mną poszła bez większego problemu. Pies czasami musi zobaczyć na własne oczy przykład, ja idę i jest ok, to i ona pójdzie - ale jak nie pójdzie, to oczywiście lepiej odpuścic i na pewno nie ciągnąć na siłę.
 
 
Kasia i Furias 
WARTA GOLDENA

Dołączyła: 08 Sty 2018
Posty: 168
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-01-22, 17:01   

Cieszymy się zimą:)






Śnieg jest taki pyszny :lol:


A lepsze od śniegu są tylko wykopane patyki:)
 
 
Dominika i Binek 
WARTA GOLDENA

Wiek: 26
Dołączyła: 01 Paź 2015
Posty: 7568
Skąd: Kraków
Wysłany: 2018-01-22, 17:21   

oj Goldeny to mają fioła na punkcie śniegu :D
_________________
Nowy dom Binka :)
 
 
Kasia i Furias 
WARTA GOLDENA

Dołączyła: 08 Sty 2018
Posty: 168
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-01-23, 17:48   

Jesteśmy już po zabiegu kastracji. Wszystko poszło sprawnie i bez komplikacji. Furio pokazał już nawet, że jest głodny. Trochę kiepsko sobie radzi z kołnierzem, obija się o wszystko w mieszkaniu, nawet gdy przejście ma metr szerokości. Nie zorientował się również jeszcze, że głowę można trzymać podniesioną, a nie opuszczoną do samej ziemi.
Podczas narkozy zrobione zostao RTG stawów biodrowych. Niestety nie mam tutaj dobrych wiadomości. Furio ma bardzo głęboką dysplazję :cry: Zaledwie 10% głowy kości udowej znajduje się w stawie. Furio radzi sobie z tym dobrze bo jest młody i nie jest otyły, ale zdaje się, że trzeba będzie chłopaka zoperować aby nie utracił sprawności :cry:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Support forum phpbb by phpBB3 Assistant