Strona Główna  Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Chat  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Co źle robi fundacja?
Autor Wiadomość
Karmelowa Alusia 
DOM WARTY GOLDENA

Wiek: 50
Dołączyła: 29 Lis 2010
Posty: 456
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2011-10-01, 13:28   

Chciałam sie powstrzymać od komentarza ,ale nie potrafię.A to dlatego ,ze Suri jest teraz blisko miejsca ,w którym mieszkam, ja mam 15 min. drogi do Suri.Jak wiemy Suri trafiła na Wybrzeże w bardzo złym stanie i w obliczu tego stanu wszyscy sie o nia martwimy ,choc moze niektórych ponoszą emocje wynikajace często z braku informacji lub informacji bardzo ogólnikowych. Mimo dwóch etatów i innych rodzinno -zdrowotnych absorbujacych mnie spraw zgłosiłam swoja chęc pomocy dla Suri,za która Ewa uprzejmie mi póki co podziękowała.Nie jestem w stanie więcej finanoso pomóc ,niż zrobiłam to dotychczas ,ale moge "zakasać rękawy"i w miarę pozwlajacego mi czasu nie wchodząc absolutnie w kompetencje szkoleniowca ,czy opieki medycznej odciążyć Ewę gdy będzie taka potrzeba przy kapielach ,czy innych czynnościach pielegnacyjnych.Chyba ,ze jest jakis powód dla którego Suri powinna miec kontatkt z ograniczona ilością osób-to prosze to napisać lub ja nie jestem z jakis powodów do tego odpowiednią osoba to również prosze o informację-nie będę się więcej narzucać.Z pełnym szacukiem dla Ewy ,nie podważam jej kompetencji i nie wątpię ,ze sobie radzi ,ale jak wiem ona ma tez swoja rodzinę i prace i na pewno nie może sprawowac opieki nad Suri codziennie.
A tak poza tym pani Warno i cały zarządzie fundacji ja swoja pomoc zgłaszałam już wcześniej ,więc jesli mogę WG w czyms odciążyć to prosze o kontakt.Pozdrawiam Alicja.
 
 
libra 


Wiek: 38
Dołączyła: 31 Paź 2010
Posty: 352
Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-10-01, 13:48   

Magda, to, że nie każdy nie oznacza, że Suri trzeba zabić. Nie każdy nie znaczy, że nikt. Nie bardzo rozumiem Twoje wypowiedzi, dlaczego szkoła, którą sama reklamujesz min. oferuje terapię psów AGRESYWNYCH i lękliwych - a Ty masz pogląd, że takie psy należy usypiać, dla mnie to oczywista sprzeczność.. po co pracujecie z agresywnymi psami, skoro wystarczy osobie zgłaszającej się powiedzieć , by uśpiła psa i po kłopocie?.
Wszystkie możliwości, by pomóc Suri Twoim zdaniem zostały wyczerpane?
Z jednym się zgodzę - z komfortem życia, którego Surinka nie ma, ciągłe problemy zdrowotne z pewnością do komfortu nie należą. ale przecież.. czynione są kroki, by ten komfort osiągnąć.. i to chyba jest celem, bo możliwości nie zostały jeszcze wyczerpane.. więc chyba warto.
_________________
www.seterywpotrzebie.pl
 
 
 
Magda Noblowa 
GOLDENIA PRZYSTAŃ

Dołączyła: 23 Wrz 2010
Posty: 1050
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 2011-10-01, 14:00   

libra napisał/a:
Magda, to, że nie każdy nie oznacza, że Suri trzeba zabić. Nie każdy nie znaczy, że nikt. Nie bardzo rozumiem Twoje wypowiedzi, dlaczego szkoła, którą sama reklamujesz min. oferuje terapię psów AGRESYWNYCH i lękliwych - a Ty masz pogląd, że takie psy należy usypiać, dla mnie to oczywista sprzeczność.. po co pracujecie z agresywnymi psami, skoro wystarczy osobie zgłaszającej się powiedzieć , by uśpiła psa i po kłopocie?.
Wszystkie możliwości, by pomóc Suri Twoim zdaniem zostały wyczerpane?

Jeśli ktoś z władz Warty napisze tutaj kiedy na Suri czekał szkoleniowiec i co na temat opinii samego szkoleniowca sądziły osoby decyzyjne w fundacji, to wszystko stanie się dla Ciebie jasne.
Powtarzam kolejny raz, Suri jest chora. Jak byś się czuła gdyby od miesięcy swędziała Cię cała skóra? Gdybyś żyła w cierpieniu, stresie i niepewności? Gdybyś co chwilę zmieniała dom i otoczenie? Gdybyś często zmieniała rodzinę? Nawet człowiek by tego nie wytrzymał i zareagował agresją.
Dlatego uważam, że w przypadku Suri, psa chorego i zaburzonego emocjonalnie, eutanazja jest wyjściem absolutnie nie najlepszym, ale wartym głębokiego zastanowienia i dyskusji. Nawet burzliwej. Ten pies dość już wycierpiał. Wystarczy. Ile już miesięcy Suri tuła się z miejsca na miejsce? Jakie są szanse na stały dom dla niej w przyszlości? Wciąż czekam na odpowiedzi.
A pisząc "po co pracujecie z agresywnymi psami, skoro wystarczy osobie zgłaszającej się powiedzieć , by uśpiła psa i po kłopocie?. " mocno generalizujesz zagadnienie. Kazdy pies jest inny.
_________________
"Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem."
 
 
 
Warna 
ADMINISTRATORWarna


Wiek: 55
Dołączyła: 18 Wrz 2010
Posty: 23256
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2011-10-01, 15:26   

Karmelowa Alusia napisał/a:
Chciałam sie powstrzymać od komentarza ,ale nie potrafię.A to dlatego ,ze Suri jest teraz blisko miejsca ,w którym mieszkam, ja mam 15 min. drogi do Suri.Jak wiemy Suri trafiła na Wybrzeże w bardzo złym stanie i w obliczu tego stanu wszyscy sie o nia martwimy ,choc moze niektórych ponoszą emocje wynikajace często z braku informacji lub informacji bardzo ogólnikowych. Mimo dwóch etatów i innych rodzinno -zdrowotnych absorbujacych mnie spraw zgłosiłam swoja chęc pomocy dla Suri,za która Ewa uprzejmie mi póki co podziękowała.Nie jestem w stanie więcej finanoso pomóc ,niż zrobiłam to dotychczas ,ale moge "zakasać rękawy"i w miarę pozwlajacego mi czasu nie wchodząc absolutnie w kompetencje szkoleniowca ,czy opieki medycznej odciążyć Ewę gdy będzie taka potrzeba przy kapielach ,czy innych czynnościach pielegnacyjnych.Chyba ,ze jest jakis powód dla którego Suri powinna miec kontatkt z ograniczona ilością osób-to prosze to napisać lub ja nie jestem z jakis powodów do tego odpowiednią osoba to również prosze o informację-nie będę się więcej narzucać.Z pełnym szacukiem dla Ewy ,nie podważam jej kompetencji i nie wątpię ,ze sobie radzi ,ale jak wiem ona ma tez swoja rodzinę i prace i na pewno nie może sprawowac opieki nad Suri codziennie.
A tak poza tym pani Warno i cały zarządzie fundacji ja swoja pomoc zgłaszałam już wcześniej ,więc jesli mogę WG w czyms odciążyć to prosze o kontakt.Pozdrawiam Alicja.


Wiem i pamiętam i bardzo dziękujemy. Jak tylko będzie takowa potrzebna, to na pewno się zgłosimy.
_________________
Pozdrawiam,
Warna i Nero
[*]Beza 2002 - 2011, Saba 2007-2015, Nero 2005-2017
 
 
 
Warna 
ADMINISTRATORWarna


Wiek: 55
Dołączyła: 18 Wrz 2010
Posty: 23256
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2011-10-01, 15:37   

Magda Noblowa napisał/a:

Dwa tygodnie temu próbowałam porozmawiać z Tobą na GG na temat eutanazji Suri, ale jak rozmowa zeszła na ten temat, okazało się że nie masz czasu. Warna, ja wiem że to cholernie trudny temat, ale pozwól ludziom się wypowiedzieć, a każdego zdania odmiennego niż Twoje nie odbieraj jak podważanie tego co robisz i poddawania w wątpliwość Twojego wielkiego serca do psów.


To cios poniżej pasa i zaskoczona jestem, że tak wrażliwa osoba, jaką jesteś, może coś takiego napisać. Wysłuchałam Cię wtedy pomimo tego, że miałam bardzo ciężki dzień i lewo siedziałam przed kompem. Wtedy już dawno powinnam była spać.

I znów wrócę do tego od czego zaczęłam moją wypowiedź w tym wątku. Magdo, w fundacji jest teraz 12 osób pracujących na pełnym etacie. Sądzisz, że nie myśleliśmy o eutanazji, że nie zastanawialiśmy się nad tym? Każda myśl jest dyskutowana wspólnie w większym gronie, leczenie, gdzie, hotel tak czy nie, za ile, behawiorysta, szkoleniowiec, Pani Aleksandra. Codziennie ze sobą rozmawiamy, różnimy się w swoich poglądach, ale ustaliliśmy wspólnie, że jeszcze powalczymy o tego psa. Mamy propozycję Pani Aleksnadry, która nie chce, żeby Suri została uśpiona i która, gdyby nam się nie udało jej pomóc, chce się nią zająć. Słuchamy wszystkich i wszystkich bierzemy pod uwagę, ale ton niektórych wypowiedzi oznacza, że Wy uważacie, że jest inaczej i tylko dlatego bronię ludzi fundacji. Wcale nie uważam, że MY jesteśmy cacy, a INNI są BE. Ale z wypowiedzi niektórych osób an tym forum wynika, że właśnie my jesteśmy BE, a te osoby są CACY, więc po ludzku tłumaczę, że tak wcale nie jest. Jeśli ktoś atakuje, to chyba nie spodziewa się, że my tu położymy uszy po sobie i powiemy, że rzeczywiście źle zajmujemy się psami?
_________________
Pozdrawiam,
Warna i Nero
[*]Beza 2002 - 2011, Saba 2007-2015, Nero 2005-2017
 
 
 
Magda Noblowa 
GOLDENIA PRZYSTAŃ

Dołączyła: 23 Wrz 2010
Posty: 1050
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 2011-10-01, 19:35   

Warna napisał/a:

To cios poniżej pasa i zaskoczona jestem, że tak wrażliwa osoba, jaką jesteś, może coś takiego napisać. Wysłuchałam Cię wtedy pomimo tego, że miałam bardzo ciężki dzień i lewo siedziałam przed kompem. Wtedy już dawno powinnam była spać.

A ja jestem zaskoczona, że prawdę, niewygodną ale prawdę, odbierasz w ten sposób. Owszem, wysłuchałaś mnie, chwilę porozmawiałysmy nt Suri, ale jak zaczęłam temat eutanazji to rozmowa się skończyła.
Czujesz się urażona - przepraszam. Też poczułam się wtedy nie najlepiej.

Warna, pomyśl skąd takie negatywne w Twoim odbiorze opinie innych o działaniach Warty. Dlaczego nie mogę doszukać się w wątku Suri jej zdjęć na chwilę przed przyjazdem do Trójmiasta? Gdzie napisaliście jasno i wyraźnie, że w obliczu jej problemów i nikłych szans na ich pomyślne rozwiązanie poważnie rozważacie zakończenie jej życia? Takie informacje dałyby prawdziwy obraz całej sytuacji, bo te które są, są dość strzępkowe. A że temat jest trudny i emocjonalny to można różne wnioski wyciągnąć. Ktoś przeczyta wątek Suri i co myśli? "Co oni robią z tym psem???". Nie sądzisz? Nie ukrywanie niczego w tym przypadku nie tylko słuzy Warcie, ale także należy się wszystkim. Tym, którzy Suri wspierają pracą, opieką, sercem, portfelem, a także tym, którzy tylko śledzą jej wątek. Piszcie jak najwięcej, nawet jeśli informacje są przykre i niedobre, zamieszczajcie nawet te zdjęcia, na ktorych Suri wygląda tak, że serce się kraje. Dlaczego to wszystko można przeczytać i zobaczyć dopiero teraz, po tylu nieprzyjemnych słowach?
I nie obrażaj się, bardzo Cię proszę na słowa krytyki, które padają od różnych osób. Ile dobrego Warta zrobiła widać w dziale psów w nowych domach. Ale czasem trzeba wprost powiedzieć, że zrobiliśmy dla psa X to i to, i nie wiemy co dalej. Oraz dać możliwość wypowiedzenia swojego zdania innym, nawet jeśli to zdanie będzie niepochlebne.
I jeszcze jedno. Gdzie ktokolwiek napisał, że źle zajmujecie się psami? Nie odbieraj proszę wypowiedzi innych inaczej niż brzmią.
_________________
"Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem."
 
 
 
Barbara 


Wiek: 46
Dołączyła: 21 Wrz 2010
Posty: 14737
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2011-10-01, 20:07   

Napiszę tylko w kwestii formalnej: po pierwsze było kompletnie niewykonalne robienie zdjęć przez osoby, które zajęły się transportem Suri z Krakowa. Ja ją odbierałam SAMA a biorąc pod uwagę jej ewentualne zachowanie i konieczność prowadzenia auta nie mogłam ryzykować po to aby zaspokoić ciekawość czytelników forum, kolejne osoby też wzięły pod uwagę spokój Suri w trakcie transportu a nie robienie zdjęć... Uważałam, że wystarczy jak na miejscu wykona je Ewa i wklei i na forum. Nikt również na tym etapie, pomimo uprzedzenia o złym stanie psa nie prosił mnie o zdjęcia.
Niczego nikt tutaj nie ukrywa, codzienne informacje są na forum.
Fundacja nie stanęła w sytuacji niewiadomej tylko wykonywaliśmy plan, który założyliśmy i nadal go realizujemy. Każda osoba , o której rozmawialiśmy o opiece lub szkoleniu Suri dostała WSZYSTKIE informacje jakie o Suri posiada fundacja i wszystkie te osoby były informowane o ewentualności eutanazji. To prawda,że nie pisaliśmy o tym na forum, bo decyzja taka podjęta nie została a trudno takie decyzje poddawać jakiemuś głosowaniu...Tym bardziej na ogólnym forum. Natomiast takie informacje były ogólnie dostępne w bezpośrednich rozmowach, np na zjeździe.
Uważam, że nie można odmówić pomocy psu, szczególnie gdy w końcu udało nam się mieć tą pomoc na wysokim poziomie.
 
 
Magda Noblowa 
GOLDENIA PRZYSTAŃ

Dołączyła: 23 Wrz 2010
Posty: 1050
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 2011-10-02, 12:25   

Basiu, dziękuję Ci za informacje, ale wciąż czekam na Wasze odpowiedzi na kilka pytań, a przede wszystkim na to, które zadałam wczoraj:
Cytat:
I mam jedno pytanie: co będzie jeśli Suri zrobi komuś poważną krzywdę? Kto weźmie za to odpowiedzialność? I nie mówcie mi, ze osoba, która przyjmie Suri czy to na DT czy do DS, bo przecież została poinformowana o przypadkach zachowań agresywnych u suńki.
Mam na myśli przede wszystkim odpowiedzialność moralną.
Życie i bezpieczeństwo każdego psa jest ogromnie ważne, ale w tym wszystkim jest jeszcze człowiek.
_________________
"Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem."
 
 
 
EWA INGA 
DOM WARTY GOLDENA
Dołączyła: 21 Wrz 2010
Posty: 6341
Skąd: Gdynia/Rumia
Wysłany: 2011-10-02, 14:06   

Zastanawiam się dlaczego tak Suri oceniacie ?nawet jej nie widząc i nie znając. Wiecie tylko to co jest napisane nic więcej,nikt z nią nie przebywał , nie głaskał nie przytulał .Dlaczego teraz jest tylu mądrych i radzą i doradzają a wcześniej jakoś chętnych do pomocy nie był.Każdy tylko biernie się przyglądał i to wszystko . Łatwo siedzieć sobie przed szklanym ekranikiem i dyskutować , dlaczego na tamten czas nikt tej biednej psinie nie pomógł ?Pomimo tego że mieliśmy rzucane kłody pod nogi udało nam się zorganizować hotelik i naprawdę wspaniałęgo szkoleniowca . Magdo poczytaj sobie wątku Suri ,opinia szkoleniowca jest pozytywna teraz jeszcze wyszło że Suri ma niedoczynność tarczycy , co mogło powodować takie nagłe ataki . Ja zawsze stawiałam na
to ze jej zachowanie wynika z choroby , znam tą psinę spędzam z nią codziennie czas i nikt mi nie powie że to jest pies który nie nadaję się do domu . Pies nie gryzie bo ma takie sobie widzimisie , gryzie w sytuacjach dla siebie niekomfortowych . Wysuwanie i przyprawianie Suri `łatki mega agresywnego psa , na pewno jej się nie przysłuży. A uśpienie psa obojetnie którego który ugryzł jest tyko pójściem na łatwiznę i pozbyciem się niewygodnego problemy . W tej sytuacji już dawno powinniśmy uśpić Nero , Rokiego , czy Harego przecież oni też nie mają racji bytu , nie mają prawa już żyć bo pogryźli. Suri została bardzo skrzywdzona przez los a my jesteśmy po to aby jej pomóc , jest u nas i wszytko wskazuje na to że nareszcie los do nie sie uśmiechnął i na reszcie trawiła na wspaniałych ludzi , który nie jest obojętny jej los .
_________________
"Nie ma znaczenia ile masz pieniędzy, ani ile rzeczy, możesz być biedakiem, ale mając psa jesteś bogaty" - Louis Sabin

Pozdrawiam Ewa ,Inga i Abi
Sonia[*]
  
 
 
Barbara 


Wiek: 46
Dołączyła: 21 Wrz 2010
Posty: 14737
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2011-10-02, 15:24   

Magda Noblowa napisał/a:
Basiu, dziękuję Ci za informacje, ale wciąż czekam na Wasze odpowiedzi na kilka pytań, a przede wszystkim na to, które zadałam wczoraj:
Cytat:
I mam jedno pytanie: co będzie jeśli Suri zrobi komuś poważną krzywdę? Kto weźmie za to odpowiedzialność? I nie mówcie mi, ze osoba, która przyjmie Suri czy to na DT czy do DS, bo przecież została poinformowana o przypadkach zachowań agresywnych u suńki.
Mam na myśli przede wszystkim odpowiedzialność moralną.
Życie i bezpieczeństwo każdego psa jest ogromnie ważne, ale w tym wszystkim jest jeszcze człowiek.


Dokładnie tak Magdo i od samego początku gdy jestem w Zarządzie fundacji mam pełną świadomość tej odpowiedzialności. Nigdy nie narażę człowieka dla dobra psa! Dlatego robimy to, co teraz robimy i dlatego jedynym domem , do którego na razie i w najbliższej przyszłości Suri będzie mogła trafić to dom szkoleniowca. I taka jest decyzja fundacji na teraz.
Inaczej sobie tego nie wyobrażam. Z drugiej strony czekam na jednoznaczną ocenę szkoleniowców o konieczności eutanazji- bo nigdy takiej nie dostaliśmy.
 
 
Jerzy Kora 
DOM WARTY GOLDENA

Wiek: 59
Dołączył: 20 Wrz 2010
Posty: 9302
Skąd: Komorów k.Pruszkowa
Wysłany: 2011-10-02, 22:46   

Ja dorzucę swoje 3 groszę - Każdy pies zasługuje na swoją szansę. Suri dopiero teraz ją dostanie. Fundacja dlatego powstała, by również takie zwierzęta dostawały swoja szansę, a nie były "wykluczane". Do tej najdrobniejsze podejrzenie, że pies może byc agresywny, informacje, ze pies ugryzł, powodowała, że właściciel nie uzyskiwał pomocy żadnej organizacji goldeniej, poza ogłaszaniem go na różnych forach. Dopiero Warta Goldena przyjęła, że:
- każdy pies musi zostać oceniony przez behawiorytstę
- każdy powinien trafić do DT, który spróbuje przeprowadzić resocjalizację psa.
by w końcu trafić do DS

Jak widać Ari swoją szansę wykorzystał. Są też inne psy, które nie przyjęte przez inne fundacje, trafiły do WG i z powodzeniem żyją w nowych domach. Ich pierwsi właściciele nie sprostali "wyzwaniom", jakie niesie golden w domu.

Libra wspomniała o Atosie. Tego psa wywalczyła Libra, a nikt mu nie wróżył powodzenia,

Swojej szansy nie wykorzystał, jak na razie, Nero.
_________________
Uczmy się szanować i kochać wszystko co żyje
 
 
 
Katarzyna 

Dołączyła: 20 Sty 2011
Posty: 4
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-10-03, 20:33   

Jerzy Kora napisał/a:
Do tej najdrobniejsze podejrzenie, że pies może byc agresywny, informacje, ze pies ugryzł, powodowała, że właściciel nie uzyskiwał pomocy żadnej organizacji goldeniej, poza ogłaszaniem go na różnych forach. Dopiero Warta Goldena przyjęła, że:
- każdy pies musi zostać oceniony przez behawiorytstę
- każdy powinien trafić do DT, który spróbuje przeprowadzić resocjalizację psa.
by w końcu trafić do DS


To nieprawda Jurku. I dobrze o tym wiesz. Bardzo proszę o sprostowanie tej informacji. Nie robiłoby mi to większej różnicy gdyby nie fakt, że wiele osób czyta Wasze forum i na tej podstawie mogłyby wyciągnąć fałszywe wnioski o działalności Fundacji Pomocy Goldenom AUREA. A ja cenię sobie dobre imię mojej fundacji.

PS. Przepraszam, że wcinam się w Waszą wewnętrzną dyskusję.

EDIT: Po raz drugi przepraszam, nie przedstawiłam się, a niewiele osób mnie tu zna - Katarzyna Margotkowa z FPG AUREA
 
 
Jerzy Kora 
DOM WARTY GOLDENA

Wiek: 59
Dołączył: 20 Wrz 2010
Posty: 9302
Skąd: Komorów k.Pruszkowa
Wysłany: 2011-10-04, 00:25   

Katarzyna napisał/a:
Jerzy Kora napisał/a:
Do tej najdrobniejsze podejrzenie, że pies może byc agresywny, informacje, ze pies ugryzł, powodowała, że właściciel nie uzyskiwał pomocy żadnej organizacji goldeniej, poza ogłaszaniem go na różnych forach. Dopiero Warta Goldena przyjęła, że:
- każdy pies musi zostać oceniony przez behawiorytstę
- każdy powinien trafić do DT, który spróbuje przeprowadzić resocjalizację psa.
by w końcu trafić do DS


To nieprawda Jurku. I dobrze o tym wiesz. Bardzo proszę o sprostowanie tej informacji. Nie robiłoby mi to większej różnicy gdyby nie fakt, że wiele osób czyta Wasze forum i na tej podstawie mogłyby wyciągnąć fałszywe wnioski o działalności Fundacji Pomocy Goldenom AUREA. A ja cenię sobie dobre imię mojej fundacji.

PS. Przepraszam, że wcinam się w Waszą wewnętrzną dyskusję.

EDIT: Po raz drugi przepraszam, nie przedstawiłam się, a niewiele osób mnie tu zna - Katarzyna Margotkowa z FPG AUREA


Nie widzę Katarzyno powodu, by tu dyskutować na temat FPG Aurea i by cokolwiek prostować. .

Zwróć uwagę, że piszę o psach, które były podejrzane od agresywne zachowania i takiej pomocy nie dostały. Nie o psach pod opieką FPG Aurea.

Przykłady znam z autopsji i miały miejsce przed powstaniem Warty Goldena. Po powstania WG trafiały do nas psy, które nie uzyskały pomocy FPG Aurea z powodu "braku miejsca lub pieniędzy" i nie uzyskiwały również obietnicy pomocy. Takie informacje uzyskiwaliśmy od ludzi, którzy zgłaszali się do nas ze swoimi psami.
_________________
Uczmy się szanować i kochać wszystko co żyje
 
 
 
Katarzyna 

Dołączyła: 20 Sty 2011
Posty: 4
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-10-04, 21:50   

Widzisz Jurek, kłopot ze mną jest taki, że zawsze czytam uważnie. Tak samo staram się pisać ale, jak widać, nie zawsze mi się udaje.

Zwróć proszę uwagę, że pisząc o psach, które były podejrzane o agresywne zachowania i takiej pomocy nie dostały, napisałeś, że ich właściciele nie otrzymywali pomocy ŻADEJ organizacji. W tym stwierdzeniu zawiera się nieuprawnione uogólnienie obejmujące także Fundację Pomocy Goldenom AUREA. Piszesz również, że dopiero Warta odkryła potrzebę badania tych psów przez behawiorystów. To z kolei jest nieuprawnionym wykluczeniem Fundacji Pomocy Goldenom AUREA z kręgu organizacji posiadających tę "tajemną wiedzę".
Kolejnym przykładem nieprawdziwych informacji przez Ciebie podanych jest stwierdzenie, że Fundacja Pomocy Goldenom AUREA odmawia przyjmowania psów agresywnych z powodu braku pieniędzy lub miejsca.

Jak dla mnie ta lista nieprawdziwych informacji jest wystarczającym powodem aby domagać się od Ciebie sprostowania. Na tym forum, na którym zostały opublikowane.
A ostatnią rzeczą, której bym sobie i Tobie życzyła, jest dyskusja w tym miejscu o Fundacji Pomocy Goldenom AUREA.
 
 
Jerzy Kora 
DOM WARTY GOLDENA

Wiek: 59
Dołączył: 20 Wrz 2010
Posty: 9302
Skąd: Komorów k.Pruszkowa
Wysłany: 2011-10-04, 22:25   

Katarzyna napisał/a:
Widzisz Jurek, kłopot ze mną jest taki, że zawsze czytam uważnie. Tak samo staram się pisać ale, jak widać, nie zawsze mi się udaje.

Zwróć proszę uwagę, że pisząc o psach, które były podejrzane o agresywne zachowania i takiej pomocy nie dostały, napisałeś, że ich właściciele nie otrzymywali pomocy ŻADEJ organizacji. W tym stwierdzeniu zawiera się nieuprawnione uogólnienie obejmujące także Fundację Pomocy Goldenom AUREA. Piszesz również, że dopiero Warta odkryła potrzebę badania tych psów przez behawiorystów. To z kolei jest nieuprawnionym wykluczeniem Fundacji Pomocy Goldenom AUREA z kręgu organizacji posiadających tę "tajemną wiedzę".
Kolejnym przykładem nieprawdziwych informacji przez Ciebie podanych jest stwierdzenie, że Fundacja Pomocy Goldenom AUREA odmawia przyjmowania psów agresywnych z powodu braku pieniędzy lub miejsca.

Jak dla mnie ta lista nieprawdziwych informacji jest wystarczającym powodem aby domagać się od Ciebie sprostowania. Na tym forum, na którym zostały opublikowane.
A ostatnią rzeczą, której bym sobie i Tobie życzyła, jest dyskusja w tym miejscu o Fundacji Pomocy Goldenom AUREA.


Przeczytaj jeszcze raz dokładnie moją wypowiedź. Nie jest prawdą, że to, co napisałas powyżęj, jest równoważne temu, co napisałem wcześniej o stanie pomocy dla psów przed powstaniem Fundacji Warta Goldena. Nie jest również poprawnym rozwinięciem lub wyjaśnieniem moich słów o sytuacji po powstaniu Warty Goldena. Takie Twoje sforrmułownia odbieram jednoznacznie jako próbę wypaczenia moich słów.
_________________
Uczmy się szanować i kochać wszystko co żyje
 
 
 
Katarzyna 

Dołączyła: 20 Sty 2011
Posty: 4
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-10-04, 22:59   

Jurku, rozumiem, że może być Ci trudno wycofać się z niefrotunnych (chcę wierzyć, że w sposób niezamierzony) sformułowań. Dlatego proponuję rozwiązanie polubowne:

Oświadczam, że stwierdzenia sugerujące jakoby Fundacja Pomocy Goldenom AUREA odmawiała pomocy psom agresywnym z powodu braku funduszy lub miejsca są nieprawdziwe. Nieprawdziwa także jest informacja, że jedynie Warta Goldena udziela pomocy takim psom, zapewniając im opiekę behawiorystów.

Proszę, aby to oświadczenie pozostało na Waszym forum.

PS. Nie zasłużyłam na zarzut wypaczania Twoich słów. One tu są, podobnie jak moje. Czytelnikom pozostawiam ocenę. To wszystko, co miałam do powiedzenia w tej sprawie.

Może jeszcze jedno: pozdrawiam forumowiczów Warty Goldena i przepraszam za zamieszanie :)
 
 
libra 


Wiek: 38
Dołączyła: 31 Paź 2010
Posty: 352
Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-10-04, 23:39   

Ze względu na to, że na Wartę Goldena przyniosły mnie akurat losy dwóch psów, które właśnie nie otrzymały pomocy u Aurei ze względu na to, że są agresywne to chciałabym zabrać głos w tej sprawie i spytać..
Pani Katarzyno - czy "niefortunne sformułowania" Jerzego mają cokolwiek wspólnego z osiąganiem przez Was celu jakim jest pomoc psom uznanym za agresywne/wykązujących tego typu zachowania itp? Proszę również o informację w jaki sposób Aurea pomaga ludziom i psom w przypadku zgłaszania się do Aurei z psami problematycznymi oraz z jakiego powodu tego typu psom nie pomaga. Może to nam trochę wyjaśni konflikt, który powstaje, gdyż ja mam wrażenie, że to jest zwykłe łapanie za słowa..
_________________
www.seterywpotrzebie.pl
  
 
 
 
Jerzy Kora 
DOM WARTY GOLDENA

Wiek: 59
Dołączył: 20 Wrz 2010
Posty: 9302
Skąd: Komorów k.Pruszkowa
Wysłany: 2011-10-04, 23:41   

Katarzyno. Oczywiście że nie jest prawdą, że FPG Aurea odmawia pomocy z powodu braku funduszy lub miejsca. Nie jest też prawdziwa informacja, że tylko WG udziela pomocy psom agresywnym, zapewniając im opiekę behawiorysty

Dziękuję za pozdrowienia w imieniu swoim i forumowiczów WG, Pozdrawiam przyjaciół z forum FPG Aurea.

Do zobaczenia na spacerku. Korunia juz się stęskniła za Margulcem.
_________________
Uczmy się szanować i kochać wszystko co żyje
 
 
 
Jerzy Kora 
DOM WARTY GOLDENA

Wiek: 59
Dołączył: 20 Wrz 2010
Posty: 9302
Skąd: Komorów k.Pruszkowa
Wysłany: 2011-10-05, 21:50   

Wiem że nie jest łatwo. Możecie wierzyć na słowo ; bez podawania przykładów. Pies znany, pokochany i nagle coś się z nim dzieje..... . Nie jest łatwo. Ale damy radę.

św. Augustyn (Aureliusz Augustyn z Hippony napisał/a:
Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą.


Bądźmy dobrej myśli
_________________
Uczmy się szanować i kochać wszystko co żyje
 
 
 
Katarzyna 

Dołączyła: 20 Sty 2011
Posty: 4
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-10-05, 22:15   

I ten optymistyczny akcent kończy moje gościnne występy na forum Warty. Dostałam, co chciałam, dziękuję :)

Libra (darujmy sobie "panią", zgoda?), nie będę opowiadała na Waszym forum o działalności Fundacji Pomocy Goldenom AUREA. Ja tu jestem gościem. Nie wyobrażam sobie przyjścia do kogoś z niezapowiedzianą wizytą i opowiadania, że w moim ogródku ładniejsze kwiatki rosną.
 
 
libra 


Wiek: 38
Dołączyła: 31 Paź 2010
Posty: 352
Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-10-05, 23:43   

Katarzyno, mam wrażenie, że Twoja wizyta tu była właśnie niezapowiedziana i z opowieścią o kwiatkach, powiedziałaś "a", ale na "b" już się obraziłaś.
Skoro nie miałaś ochoty opowiadać o "Waszej działalności" na "Naszym Forum" to trzeba było tego nie robić - tylko normalnie zwrócić się z prośbą o sprostowanie do Jerzego (czy też przy braku reakcji- do Zarządu WG) listem lub mejlem.
Ja też tu jestem gościem, nie jest to "moje" forum, choć akurat jako gość zawsze staram się służyć pomocą. Czytelnikom pozostawiłaś ocenę.. zależało Ci na tym, by "nie wyciągnąć fałszywych wniosków o działalności Fundacji Pomocy Goldenom AUREA", potem się z tego wycofałaś, bo nie będziesz opowiadać o działalności. Nie spytałam Cię o całościowy zakres Waszej działalności (to sobie każdy może przeczytać), tylko konkretnie i na temat - ten sam, który zapragnęłaś sprostować na forum w formie"gościnnego występu".
Ale.. niech będzie, już nie oczekuję odpowiedzi na moje pytania.
_________________
www.seterywpotrzebie.pl
 
 
 
Jerzy Kora 
DOM WARTY GOLDENA

Wiek: 59
Dołączył: 20 Wrz 2010
Posty: 9302
Skąd: Komorów k.Pruszkowa
Wysłany: 2011-10-06, 02:04   

katarzyna napisał/a:
Dostałam, co chciałam, dziękuję


No to tylko się cieszyć. :-) . Szczególnie że wiemy razem, że nie ma sprzeczności między naszymi twierdzeniami: Twoim powyższym i moim pierwotnym. Co jak by było do udowodnienia. Miło było Cię tu gościć.
_________________
Uczmy się szanować i kochać wszystko co żyje
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Support forum phpbb by phpBB3 Assistant