Strona Główna  Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Chat  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
ok 8-letni OLO - Bary wrócił do właściciela
Autor Wiadomość
Waniliowa Paula 
DOM WARTY GOLDENA

Wiek: 32
Dołączyła: 09 Gru 2014
Posty: 1611
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2017-12-04, 12:13   ok 8-letni OLO - Bary wrócił do właściciela

Kochani, wczoraj miałam wielką przyjemność odebrania cudownego psa, z przytuliska w okolicach Oławy. Psiak błąkał się, aż został odłowiony przez przytulisko, w którym spędził 5 dni.

Olo to jego tymczasowe imię, które wybrałam w ramach konkursu na fb :) nie uczę go jeszcze tego imienia, ani nie przyzwyczajam bo być może w końcu pojawi się stęskniony właściciel, który mam nadzieje, że go szuka...

Łatwiej jednak w sprawach organizacyjnych gdy pies posiada imię :)

Olo został oceniony na ok 8 lat, choć im dłużej z nim przebywam tym wydaje się młodszy.
Przywital się z moimi psami bez zbędnych emocji. Raczej stara się być na uboczu, niekoniecznie lubi być blisko nich. Olo KOMUNIKUJE SIĘ powarkując na moje psy gdy są zbyt blisko. Jest to być może efekt tego, że w kojcu w którym spędził ostatnie dni, padał ofiarą pozostałych psów - ma wygryzioną sierść i mikrorankę na nosu. Opiekun przytuliska mówił, że Olo nigdy sam nie wszczynał awantur i jest zgodny z innymi psami. Co do samego powarkiwania - nie wtrącam się, chyba, ze utrudnia to moim psom przedostanie się z punktu a do punktu b czyli na przykład do mnie. Wtedy ułatwiam im zadanie, a Ola ignoruję.

Olo jest wychudzony, ale zęby ma dość zadbane. Dostał puszeczki z Essentiala połączone z karmą i kaszą jaglaną :) wcinał aż mu się uszki trzęsły :-)

Jest zrównoważonym psem, a spacery z nim to przyjemność. NIe ciągnie na smyczy, szybko załatwia swoje potrzeby. Węszy z przyjemnością. Dziś z zaciekawieniem spoglądał na ujadającego yorka i przebiegającego kota :-)

Jestem absolutnie w nim zakochana.

Jeśli właściciel się nie odnajdzie, Olo zostanie przygotowany do adopcji; szczepienia, kastracja i badania profilaktyczne. Psychikę ma bardzo fajną

Ahh no i sami zobaczcie, jak jest piękny <3




_________________
Paula i Michał, Wanilia i Spajk
 
 
Angelika i Spike 
WARTA GOLDENA

Wiek: 24
Dołączyła: 17 Lut 2016
Posty: 11317
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2017-12-04, 12:46   

Witaj, kochany :) dziękuje Paula, że wzięłaś go do siebie na czas szukania właściciela :serce:
_________________
Nowy dom Spajkusia ;-)
Angelika i Radosław
/ Diana (*), 2005-2015
 
 
Nanka i Beza 
WARTA GOLDENA

Wiek: 28
Dołączyła: 02 Mar 2017
Posty: 2969
Skąd: Wieliczka
Wysłany: 2017-12-04, 13:45   

witaj miśku :) mamy nadzieję, że właściciel się znajdzie, jeśli jednak tak się nie stanie to się Tobą zaopiekujemy dobrze! :serce:
_________________
'Wszystko to, co człowiek zwierzęciu wyrządził, spadnie z powrotem na człowieka.'
Pitagoras
 
 
Dominika i Binek 
WARTA GOLDENA

Wiek: 27
Dołączyła: 01 Paź 2015
Posty: 7682
Skąd: Kraków
Wysłany: 2017-12-04, 13:59   

ja to się nigdy nie przyzwyczaję, że ktoś mógłby takie słodziaki wyrzucać. eh :(
_________________
Nowy dom Binka :)
 
 
Waniliowa Paula 
DOM WARTY GOLDENA

Wiek: 32
Dołączyła: 09 Gru 2014
Posty: 1611
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2017-12-05, 12:56   

Kochani Olo zaczął się rozkręcać :-) cieszy się na spacerki, szczeka z radości :)
Musiałam go wykąpać i wyciąć kołtuny. Było tego całkiem sporo. Kąpiel zniósł dzielnie. Podczas czesania (na następny dzień) gdy go bolało rozszesywanie podnosił fafle. Zmieniałam wtedy miejsce czesania i nagradzałam gdy stał spokojnie. Robiłam kilka kilkuminutowych podejść, żeby go nie zamęczyć. Byl bardzo dzielny. Do ogona jeszcze nie zrobiłam podejścia bo mam trochę tremę... jest mega zakołtuniony.

Moje psy są trochę obrazone, że Olo dostaje podwojną porcję jedzonka, ale tlumaczę im, ze to skóra i kości i trzeba go odżywić porządnie, ale też nie za szybko. Dzisiejszej nocy nie spędził już w łazience tylko przy łożku w sypialni, chrapał całą noc.

Ogon Ola to odrebny mechanizm. Szłoby dywan nim wytrzepać, albo helikopter wznieść w powietrze. Wystarczy spojrzeć miłym okiem na niego a ogon już łupocze o podłogę jak maczuga :-)

Jest przekochany. Potrafi siadać, leżeć i dawać łapkę. Podczas wycierania ręcznikiem łapek jest zadowolony, daje kilka razy tą samą łapkę to wytarcia a poźniej chce się recznikiem przeciągać :) ale nie pozwalamy sobie jeszcze na takie zabawy bowiem nie wiem na co go stać :)

Olo dalej powarkuje na moje psy. Nie wiem do końca czy chodzi mu o zabieranie jego przestrzeni czy ich obecność zbyt blisko. Na pewno nie chodzi o nas: mnie i męża jako zasób.
Uwielbia być miziany po uszach, ale wtedy jest szczęśliwy!
_________________
Paula i Michał, Wanilia i Spajk
 
 
janek 
DOM WARTY GOLDENA
Dołączył: 20 Mar 2017
Posty: 12
Skąd: Pomorskie
Wysłany: 2017-12-05, 17:07   

Piękny Olo, imię mu pasuje.
Co do powarkiwania, jak długo pies jest z Wami?

Początkowo to nawet naturalne. Z doświadczenia wiem, że w takich przypadkach doskonale sprawdza się nagradzanie, głaskanie i chwalenie w tym samym czasie. Taka forma wyeliminowania "rywalizacji". ;-)

Pozdrawiam i trzymam kciuki za Olo!
 
 
Angelika i Spike 
WARTA GOLDENA

Wiek: 24
Dołączyła: 17 Lut 2016
Posty: 11317
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2017-12-06, 10:43   

janek napisał/a:
Z doświadczenia wiem, że w takich przypadkach doskonale sprawdza się nagradzanie, głaskanie i chwalenie w tym samym czasie.
Ja raczej bym nie głaskała ani chwaliła, kiedy pies warczy, bo będzie rozumiał to jako chwalenie za pokazywanie zębów, a to nie o to chodzi.
_________________
Nowy dom Spajkusia ;-)
Angelika i Radosław
/ Diana (*), 2005-2015
 
 
Kamila i Oskar 
WARTA GOLDENA

Wiek: 40
Dołączyła: 19 Maj 2011
Posty: 6819
Skąd: Jelenia Góra
Wysłany: 2017-12-06, 11:05   

Angelika i Spike napisał/a:
bo będzie rozumiał to jako chwalenie za pokazywanie zębów, a to nie o to chodzi.
dokładnie
_________________
Kamila i Oskar
India 2003-2012[*]
http://www.garnek.pl/xkamax
 
 
 
Dominika i Binek 
WARTA GOLDENA

Wiek: 27
Dołączyła: 01 Paź 2015
Posty: 7682
Skąd: Kraków
Wysłany: 2017-12-06, 13:56   

super ma tą kreze białą na główce <3
_________________
Nowy dom Binka :)
 
 
Waniliowa Paula 
DOM WARTY GOLDENA

Wiek: 32
Dołączyła: 09 Gru 2014
Posty: 1611
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2017-12-06, 22:37   

Jankowi pewnie chodzi oto, żeby uniknąć warczenia poświęcic wszystkim psom podobną uwagę. Rzeczywiście mi intuicja kiedyś też to podpowiedziała ale skonsultowałam się z behawiorystką i doradziła mi, abym jednak zawsze w pierwszej kolejności dbała o komfort rezydentów. Czyli najpierw mje psiaki dostają jeść, z nimi pierwszymi witam się po powrocie i gdy łakną tulenia - zawsze je otrzymują. Biorac pod uwagę, że matka psychopatka ostatnimi czasy przyprowadza obce psy na chatę - nie chcę zeby miały nieprzyjemne skojarzenia.
Oczywiście nie myślcie sobie, że Olo jest olewany :) co to, to nie :) biorąć pod uwagę jaki z niego przytulak nie ma opcji, żeby nie okazać mu czułości :)

Powiem Wam kilka słów o Olo.
Potrafi pięknie chodzić na smyczy. W domu większość czasu śpi - nawet gdy jego ogon nie. Jest mądry i cwany. Zna komendy. Jest wpatrzony w człowieka. Ufa człowiekowi. Nie wchodzi na łóżko. Zabawki dla niego nie istnieją póki nie są w rękach człowieka. Jest piękny.

Ten pies to ideOLO :lol:
_________________
Paula i Michał, Wanilia i Spajk
 
 
Angelika i Spike 
WARTA GOLDENA

Wiek: 24
Dołączyła: 17 Lut 2016
Posty: 11317
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2017-12-07, 13:37   

Waniliowa Paula napisał/a:
Oczywiście nie myślcie sobie, że Olo jest olewany
Paula, znając Ciebie i Twoje wielkie serce to nawet o tym nie pomyślałam :D

Ogłoszenie o szukaniu właściciela na OLX wisi, więc szukamy dalej, może ktoś czeka na Olo...
_________________
Nowy dom Spajkusia ;-)
Angelika i Radosław
/ Diana (*), 2005-2015
 
 
janek 
DOM WARTY GOLDENA
Dołączył: 20 Mar 2017
Posty: 12
Skąd: Pomorskie
Wysłany: 2017-12-07, 18:44   

Angelika i Spike napisał/a:
janek napisał/a:
Z doświadczenia wiem, że w takich przypadkach doskonale sprawdza się nagradzanie, głaskanie i chwalenie w tym samym czasie.
Ja raczej bym nie głaskała ani chwaliła, kiedy pies warczy, bo będzie rozumiał to jako chwalenie za pokazywanie zębów, a to nie o to chodzi.


Tak, racja. To był mały skrót - nie chwalić i nagradzać w momencie warczenia, a ogólnie. Dzięki nagrodom zbliżać psy do siebie, ale tylko wtedy, gdy są grzeczne - co pewnie momentami się zdarza u największych rozrabiaków.

Pozdrawiam
 
 
Angelika i Spike 
WARTA GOLDENA

Wiek: 24
Dołączyła: 17 Lut 2016
Posty: 11317
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2017-12-11, 10:55   

Olo wrócił do swoich właścicieli.
_________________
Nowy dom Spajkusia ;-)
Angelika i Radosław
/ Diana (*), 2005-2015
 
 
Waniliowa Paula 
DOM WARTY GOLDENA

Wiek: 32
Dołączyła: 09 Gru 2014
Posty: 1611
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2017-12-13, 13:32   

Kochani w czwartek 7 grudnia był piękny dzień. Poszliśmy z Olem sami na spacer do Parku.
Był to nasz pierwszy dłuzszy spacer, trochę dalej niż zwykle. Olo tak się cieszył, że idziemy sami, że szarpał się ze mną smyczą, jak szczeniak :-) Spotkaliśmy różnych ludzi, kota, kaczki w rzece, dzieci... Olo łagodnie usposobiony do wszystkiego na świecie. Pomyślałam sobie, że ten psiak jest naprawde wyjatkowy i mam olbrzymie szczęście, że do mnie trafił.
I wtedy zadzwonił właściciel...

Właściciel Ola, a raczej Barego, znalazł ogłoszenie na OLX. Bardzo się ucieszyłam, wzruszenie odebrało mi mowę. Umówiłam się, że sama przywiozę im Ola, aby ich poznać i móc opowiedzieć wszystko co spotkało tego psiaka... umówiliśmy się na następny dzień, ale pod koniec rozmowy właściel Ola powiedział, ze generalnie nic by mu się w przytulisku nie stało, bo na codzień też śpi na dworze...

:-(

Pomyślałam sobie, że zrobię wszystko, żeby przekoanć ich, ze taki wspaniały pies nie zasługuje na to, aby spać na dworze. Bardzo bałam się co zastanę...

Gdy wjechaliśmy na posesję właścicieli jako pierwsza zeszła nastolenia córka właściciela, i gdy zobaczyła Ola (przepraszam, ale dla mnie to już zawsze będzie Olo a nie żaden Bary) stanęła cała w łzach. Olo poczuł się zakłopotany (albo zdezorientowany) ale gdy pojawiła się reszta rodziny; właściciel i syn, dawał się chetnie przytulać i głaskać.
Wzsyscy byliśmy bardzo wzruszeni tą sytuacją.
Okazało się, że Olo ma także psiego braciszka, który uciekł razem z nim, jest to 10miesieczny kundelek...
Kundelek wpadł pod samochód a Olo przy nim czuwał... policja zawiadomiła weterynarzy z Oławy... i w ten sposob Olo trafił do przytuliska a kundelek ze złamaną nózką został w lecznicy.
Podczas rozmowy okazało się, że kundelek czasem dokucza Olowi, swoimi zaczepkami i być może to była przyczyna ucieczki...
Rozmowa była bardzo trudna. Własciciele usłyszeli ode mnie o potrzebach golden retrievera, a także o cechach Ola... jaki jest gdy poświeca mu się czas i uwagę... Niestety mimo, ewidentnej miłości i przyjażni jaką darzą swoje psiaki, ich opieka pozostawia wiele do życzenia...
Psiaki bowiem mają kojce, a w nich ocieplane budy... mimo, że tłumaczyłam, ze jest im zimno, i psy nie lubią izolacji nie wiem czy udało mi się zmienić coś w ich mentalności. Jest to dla mnie trudne i przykre do zaakceptowania.
Ze swojej strony zaproponowałam też przejęcie opieki nad Olem... włascicieli nie odmówili kategorycznie... chcą przemyśleć sprawę... gdy dalej tłumaczyłam w jaki sposób powinni się opiekować psami i jakie bezpieczenstwo powinni im zapewnic (adresatka, chip, kastracja, dobra karma itp) powiedzieli, ze chcą dostać drugą szansę i zająć się psami należycie. Ich skrucha i wdzięczność, pokora i chęć edukacji sprawiła, że zaufałam tym ludziom...

Obiecaliśmy zostać w kontakcie. Ze swojej strony zapewniłam, ze zawsze wystarczy jeden telefon a jestem u nich i zawsze im pomogę.

Ze strony fundacji sprezentowaliśmy Olowi chipa i dobrą jakościową karmę
Od siebie dodatkowo szykuję paczkę przekąsek dla psiaków, adresówki, zabawki, witaminy i oleje aby wzmocnić ich odporność, a także Foresto.

Musze przyznać, że to było jedno z najtrudniejszych doświadczeń w sprawach psich jakie przeszłam w życiu.

Drugi piesek piesek został odebrany z lecznicy już na następny dzień.

Gdy pożegnałam się z Olem, psiak poszedł spokojnym krokiem w otchłań ogrodu. Gdy wychodziliśmy, zobaczyliśmy, ze rodzina poszła za nim, a nie do domu...

Ta symboliczna sytuacja tli w moim sercu nadzieję, na lepsze życie tego wspaniałego psa.

OLO :serce:
_________________
Paula i Michał, Wanilia i Spajk
 
 
Angelika i Spike 
WARTA GOLDENA

Wiek: 24
Dołączyła: 17 Lut 2016
Posty: 11317
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2017-12-13, 14:45   

Ja również mam nadzieję, że Olo jednak będzie miał prawo wejść i spać w domu, wraz z jego kolegą...

Ze swojej strony bardzo dziękuję Ci Paula za zaangażowanie, jakie w sobie masz, kiedy przyjmujesz do siebie tymczasa, czy to awaryjnego, czy nie.
_________________
Nowy dom Spajkusia ;-)
Angelika i Radosław
/ Diana (*), 2005-2015
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Support forum phpbb by phpBB3 Assistant