Roczny Misiek miał na imię Zorro, kiedy trafił pod opiekę naszej fundacji 1 października 2010 roku. Misiek jest dużym szczeniakiem. Boi się wszystkiego, najbezpieczniej czuje się za łóżkiem swojego opiekuna. Nie chce wychodzić na spacery, klatka schodowa, winda, ludzie – wszystko jest przerażające. Misiek nawet niepewnie je i pije. Widać, że pies nie jest udomowiony, ale raczej agresji ze strony człowieka nie zaznał. Misiek jest wielkim puchaczem, ma piękne, gęste futro. Misiek jest super mądry i już naprawdę ładnie chodzi na smyczy. Misiek ma wrodzone wady… Oczka mu się nie do końca wykształciły, więc jest „mocno niedowidzący”, a w ciągu „kilkunastu miesięcy do kilku lat” może całkowicie przestać widzieć. Jego oczy są zbyt małe (stąd entropium), ma siatkówkę nie wykształconą do końca, początki zaćmy, oczopląs…

MISIEK 11 listopada 2010 roku znalazł nowy dom u Kasi w Nadarzynie!