6 stycznia 2014 roku pod opiekę fundacji trafił AMAR z interwencji TOZ w Płocku.
Z relacji jakie dostaliśmy na początku opis był tragiczny: Pies żyje w fatalnych warunkach, ma krowi łańcuch na szyi, nie ma budy, karmiony jest suchym chlebem bez wody, bo to już rarytas. Gdy dano mu kilka chrupek karmy, to mało się nie udławił. Informacja od transportujących go dziewczyn, wcale nie była lepsza: Pies jest w stanie tragicznym, zaropiałe oczy z łap sączy się ropa, pchły, o tym jaki był głodny nawet nie będę pisała. Amar został więc odpchlony, łapka została wyleczona, został wykąpany, a przede wszystkim dostaje normalnie jeść. Amar nie jest Goldenem, jest zdecydowanie większy, ale jest niesamowitym przytulakiem  i bardzo mądrym psem.

Wątek AMARA na forum: http://wartagoldena.org.pl/forum/viewtopic.php?t=3980