4 maja 2013 roku pod naszą opiekę trafił 10 miesięczny MAKS. Maksiu został oddany przez właścicieli z powodu ugryzienia dziecka. Postanowiliśmy pomóc ze względu na młody wiek psiaka, bo przypuszczalnie była to kwestia złego podejścia dziecka do psa. Maks jest uroczym, młodym, psem. Z wywiadu wynika, że dziecko w domu znęcało się nad psem. Próbowało skakać psu po łapach. Upominanie dziecka przez rodziców powodowało, że uroczy 4 letni chłopczyk zaczepiał Maksa. Po kolejnym ataku „z byka”, kiedy pies spał pod stołem, pies dziabnął.
Na próbę kontaktu ze strony dziecka pies ucieka i warczy ostrzegawczo. Maks szaleje. To po prostu wulkan energii. Reaguje na każda propozycję zabawy. Potrafi też sam zachęcać do zabawy. Przynosi piłkę i prosi, żeby mu rzucać . Przytulak z niego straszny. Tu ma coś z setera. Uwielbia się wtulać. Maks waży 29 kg. Pan doktor zaaplikował Maksowi kropelki na kleszcze i tabletkę na pasożyty.

Wątek MAKSA na forum: http://wartagoldena.org.pl/forum/viewtopic.php?t=3469