ARI ma 3 lata i obecnie mieszka w DT w Białymstoku. Ari urodził się w 2008 roku. Po raz pierwszy trafił do schroniska w wieku 8 miesięcy. Wyadoptowany wrócił do schronu w wieku 3 lat, bo uciekał i przynosił ptactwo do domu. Ari okazał się raczej psem nieśmiałym. Można go głaskać gdzie ma się ochotę. Nawet na ciągnięcie za ogon nie reaguje. Gdy się boi to nadal reaguje szczekaniem bo wtedy wydaje mu się, że jest groźny. Ale to takie szczekanie z daleka. Wystarczy machnąć ręką żeby zwiewał gdzie pieprz rośnie.
Lgnie do ludzi i jak się przytuli do nogi to może ją w drugą stronę wygiąć w kolanie. W misce pozwala sobie grzebać. Pozwala ją zabrać. Pan dał pan wziął. Gorzej jest z jego zdobyczą. Jeśli jest to coś co wystaje z pyska i można to chwycić to z mniejszym czy większym oporem odda. Gorzej jeśli złapie coś małego np złoty pierścionek. Wtedy szybko smaczki (jest łasuchem) bo w przeciwnym razie trzeba pilnować jego drugiego końca. Do domu z małymi dziećmi się nie nadaje bo jest za bardzo chaotyczny. Może przewrócić. Jeśli trafi do spokojnego opiekuna, który da mu poczucie bezpieczeństwa to ten pies będzie najlepszym przyjacielem.

ARI znalazł nowy dom 29 lipca 2011 roku u Niny w Podkowie Leśnej.

[box]Waga: 33 kg

Sterylizacja: Tak

Szczepienia: Tak

Stan zdrowia: bez zarzutu

Charakter: Ruchliwy, lekkie ADHD. Kiedy się nudzi, bez uwagi człowieka lub innego psa szuka sobie sam zajęcia – może gonić inne zwierzęta, szczekać na przechodniów, kopać lub niszczyć np. rośliny w ogródku. W mieszkaniu/domu bez problemów, może zostawać sam. Mimo zmęczenia nie potrafi się odprężyć i np. zasnąć dopóki coś się dzieje. Ma silny instynkt zachowania w grupie, stadzie

Stosunek do innych psów: Nie jest agresywny, zazwyczaj jest zaciekawiony i pokorny. W przypadku silniejszych psów boi się, co może powodować szczekanie lub nawet „atak prewencyjny”.

Stosunek do kotów: Brak szczególnej agresji, raczej odruchowe gonienie uciekającego. Prawdopodobnie bez problemu dojdzie do porozumienia z kotem w domu

Dzieci: Życzliwe zainteresowanie, jednak jego ruchliwość może przewrócić dziecko nawet bez złych zamiarów. Ponieważ dzieci są postrzegane przez niego nisko w hierarchii stada, może wykazywać zachowania takie jak odbieranie jedzenia, karcenie zębami za zachowania niezgodne z pozycją w stadzie. Według mnie w tej chwili to nie jest jeszcze pies dla dzieci, chociaż przy mnie nie było na tym tle żadnych problemów

Czy wymaga wiele ruchu? dwa półgodzinne spacery + poranne „posikanie” wystarczają

Czy wymaga szkolenia? Jest posłuszny, wręcz gorliwy. Rozumie wystarczająco dużo komend w codziennym życiu i naprawdę się stara

Czy potrafi chodzić na smyczy? Chodzi na 5m smyczy automatycznej

STATUS: GOTOWY DO ADOPCJI[/box]