TORRES trafił pod opiekę naszej fundacji prosto ze schroniska, gdzie przebywał pod imieniem Buddy. Jednak nowe imię zdecydowanie bardziej pasuje do jego charakteru. Psiak przyjechał trochę zestresowany po podróży ale teraz już powolutku jest coraz weselszy. Nie sprawia problemów. Teraz przygotowują się w najbliższych dniach do kąpieli aby pozbyć się nieprzyjemnego zapaszku i wyczesać sierść.Następnie będzie wizyta u weta. po jednej nocy spędzonej czuje się jakby był z nami juz od dawna. Jest przyjazny dla wszystkich, uwielbia się przytulać. Nie lubi dużo spacerować… Po chwili ciągnie w stronę domu. Boi się wchodzić do łazienki i na balkon ale napewno potrzebuję czasu żeby to się zmieniło. Wczoraj chciał nawet spać w łóżku ale mu się to nie udało.

TORRES znalazł nowy dom 23 marca 2011 roku u Anety w Libiążu!