18 grudnia 2010 roku do DT we Wrocławiu trafiła z pseudohodowli LENA. Sunia jest faktycznie śliczna, drobny pyszczek, bardzo ładny kształt głowy, potężne łapy, futro grube i gęste, a jaki podszerstek. Psychicznie sunia bardzo wycofana i przestraszona. Wcina jakby nigdy nie jadła. Spacery odbywają się z ciałem blisko przy ziemi , łąpy ugięte, nigdy chyba nie chodziła na spacery z człowiekiem. Jak wraca ze spaceru i zalega na dywanie tak leży do posiłku lub spaceru. Podsuwa się do człowieka siedzącego blisko niej bardzo powoli, tak więc w domu jest smutno. U lekarza okazało się, że Lenka właściwie nie słyszy – jej uszy były tak brudne, że spowodowało to głuchotę.

LENA znalazła nowy dom 21 marca 2011 roku u Iwony we Wrocławiu!